Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1936 postów 183 komentarze

Uważam Rze

Łysiak: Niemcy mistrzowsko przygotowali się do powstania. Było im ono na rękę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Powstanie nie zaskoczyło Szkopów, byli do niego przygotowani, znali termin - twierdzi znany pisarz Waldemar Łysiak na łamach "Uważam Rze".

"Wywieźli akta, opróżnili więzienia, obwarowali gmachy publiczne, wzmocnili patrole, a stu tysiącom ludzi kazali kopać szańce na wschód od Warszawy, by ci nie mogli przyłączyć się do wybuchu. Wybuchu, który... ucieszył niemieckich strategów!

Szczegóły szykującego się buntu w stolicy Niemcy znali z rozmaitych źródeł. Agentka (Ukrainka) wtryniona przez nich blisko Głównej Kwatery AK, do gmachu gdzie Wydział Operacyjny AK przechowywał swoje archiwum - fotgrafowała co tylko się dało, więc niektóre meldunki wróg czytał prawie równocześnie z kierownictwem Armii Krajowej! Nadto już w 1943 do Berlina trafił przechwycony meldunek z Londynu - pismo polskiego pułkownika (sztabowca gen. Sikorskiego), że najlepszym momentem wybuchu powstania byłoby lato 1944. Również w 1943 Gestapo ujęło szefa wywiadu poznańskiego okręgu AK, majora Jerzego Kurpisza, a on miał przy sobie dokumenty pełne powstańczych planów. Sporo zdobyła też dla Niemców Danuta Zemsta, agentka nosząca kryptonim "V-168".

Niemcy wiedząc prawie wszystko o wybuchu, mogli - zamiast doradźnych przygotowań - bez dużego trudu spraliżować całe akowskie przedsięwzięcie. Czemu tego nie zrobili? Gdyż z pewnych przyczyn ów bunt był im na rękę, pod warunkiem, że eksploduje w Warszawie tylko. (...)

Wiedząc już, że Polacy nie zechcą współpracować, i że mają w lasach całego kraju mnóstwo ludzi gotowych do walki - Niemcy marzyli o tym, by nieuniknione powstanie wybuchło w Warszawie, a nie na rozległych terenach kontrolowanych przez partyzantów. Tu, w mieście, Gestapo i Wehrmacht były panami sytuacji. Miasto można było zamknąć, odciąć, zlokalizować rebelię w kotle, i zdusić, a tam, na prowinicji, powstanie przecięłoby wiele linii kolejowych zaopatrujących wschodni front. Plan "Burza" wykluczał Warszawę jako powstańcze centrum - sztabowcy AK rozumieli, że walki w stolicy mogą przynieść hekatobę mieszkańców. Zmieniło się to wskutek błędnych kalkulacji (także politycznych) i rozdymanych ambicji. (...)

Pamiętajmy, że samo Gestapo (zajmujący się konfidentami IV referat N Gestapo) miało w Polsce 60 tys. świetnie uplasowanych konfidentów i znakomitych "oficerów prowadzących" tę agenturę, zaś Abwehra miała rewelacyjne "dojścia" do hierarchicznych struktur naszej konspiracji. Dla Niemców sprowokowanie stołecznego li tylko powstania nie było czymś trudnym. (...)

Drobne lokalne sukcesy pierwszych dni nie zmieniły generalnych faktów: żaden główny cel nie został osiągnięty. Najważniejsze dla AK było zdobycie mostów i lotnisk, żeby alianckie samoloty mogły lądować z pomocą. Nie zdobyto również żadnego ważnego gmachu. (...)

Można się tylko dziwić, iż powstańcom zabrało aż dwa tygodnie zrozumienie, że nic nie zwojują. Walczyli 63 dni. 50 dni bez wiary w końcowy sukces. Ale po polsku.

Cały tekst Waldemara Łysiaka w najnowszym "Uważam Rze".

 

KOMENTARZE

  • DB
    Prosty wniosek dla nas, na jutro.

    Ruszyć na warszawę możemy tylko gdy będziemy pewni zwycięstwa.

    Musimy organizować zakonspirowany opór w swojej okolicy wraz z naszymi znajomymi.

    www.demokracjabezposrednia.pl
    www.db.org.pl
  • My, endecy mówimy i piszemy o tym od wielu lat. Anonimowi oficerowie frontu ideologicznego atakują nas za to bezwzględnie.
    Onegdaj na forum Frondy (FF) byłem niszczony, opluwany i lżony za krytyczny stosunek do dowódców PW44. Wiele nicków tak czyniło. Mieli jedną wspólną cechę - byli anonimowi, podlegali WASP-ostwu i brali udział w tworzeniu judeo-prawicy w Polsce. Wstrętne typy.
  • @grzesiekZ 12:11:02
    Życie uczy pokory.
    Wyciągnijmy wnioski z tej lekcji.
  • Bardzo mnie ciekawi
    KTO przejął archiwa osobowa Gestapo i Abwehry.
    No i czy oficerowie prowadzący z Gestapo i Abwehry uczestniczyli w szkoleniach oficerów prowadzących z UB, SB i WSI?
    60,000 gestapowskich konfidentów w GG, to naprawdę niezły wynik.
  • @LosHelios 12:17:27
    Teoretycznie, gdyby AK połączyła się z ludową to nie było by PRL.
  • @LosHelios 12:21:54
    Bzdury piszesz.
    Gdyby PO połączyło się z PiS, to nie byłoby Smoleńska????
  • @LosHelios 12:21:54
    tu się całkowicie z Kolegą zgadzam, nie byłoby PRL tylko byłaby Przywiślańska Socjalistyczna Republika Radziecka. albo w ogóle rozparcelowaliby nas pomiędzy Kaliningrad, Ukrainę i enerdówek.
  • ...
    http://www.powstanie.pl/
  • @Eugeniusz Sendecki 12:16:26
    To wszystko nie było takie proste. Przede wszystkim sowieci oskarżali nas o stanie z bronią przy nodze. Radio Moskwa nawoływało do powstania. Niemcy ogłosili wywózkę dużej liczby ludności na roboty i wiele wiele innych rzeczy. Łatwo jest teraz komentować...
  • Bardzo interesujące przemyślenia i doskonały felieton w Uważam Rze.
    Skłania do dalszych przemyśleń. Czy istotnie JEDYNYM źródłem informacji o szykującym się powstaniu musiał być jakiś "przejęty list" czy "przejęty oficer wywiadu AK". Jeśli po mieście chodzi 100 tysięcy młodych mężczyzn w oficerkach (takie luksusowe buty) a front nieubłaganie cofa się na zachód, to bez jakiegolkwiek listu czy meldunku można założyć, że jakieś działania ludności okupowanej - BĘDĄ. W takim Paryżu np. były. Z kolei samo "przytrzymanie cofania" nie poprawiło "w bilansie" sytucaji obronnej Niemiec, bo Stalin wyraźnie chciał "przytrzymać " front na linii Wisły. Do grudnia podciągał zaopatrzenie potrzebne do zdobywania Berlina. Tak piszą np. anglosascy historycy, którzy Stalina nie lubią.W czerwcu 1944, kiedy Armia czewona wkroczyła na Lubelszczyznę doszło do współpracy na dużą skalę sowieckich wojsk np. pancernych z piechotą z AK. Wedle opowieści mojej rodziny w Puławach partyzanci wkroczyli od wschodu aleją (obecnie ul.Partyzantów) - na maskach ruskich czołgów. I przejechali most na Wiśle i dojechali do Zwolenia-jakieś 15-20 km na zachód od Wisły. I co? I nic. Wojsko dostało rozkaz COFNIĘCIA ZA RZEKĘ. I potem 6-7 miesięcy "forsowało Wisłę" gubiąc w wodzie TYSIĄCE sowieckiego i polskiego wojska. Zbiorowe mogiły są w Kazimierzu Dolnym i np. w Końskowoli k/Puław. Inaformacja o takim przebiegu wydarzeń jest skrywana. Np. do dzisiaj w Puławach stoi pomnik Armii Czerwonej, bez jakichkolwiek odniesień do udziału partyzantów POLSKICH w wyzwoleniu miasta. Czy zostawienie Warszawy BEZ powstania dałoby jakiegoś "bonusa" po wojnie? Jak widać wedle historii Czech czy Węgier- niekoniecznie. Zostałyby budynki i ruchomości ale CO MIELIBY POLACY jako NARÓD przeciwstawić propagandzie stalinowskiej? Jedyna różnica, to miejsce śmierci wyższych AK-wców: nie kończyliby w katowniach UB w Warszawie i innych miastach ale na Syberii. Stalin miał w 1944 całkowicie wolną rękę i posuwając się nawet do zatrzymania pomocy dla Warszawy- i tak dostał co chciał w Jałcie. Przesunięcie granicy CCCP. Ale już administrowanie Polską musiał dopasować do swojej wiedzy o charakterze narodowym Polaków i ich wiedzy o wojnie. Jaki poza powstaniem DOWÓD NA UDZIAŁ W WOJNIE MAJĄ POLACY??? Jedna czy dwie dywizje na Zachodzie? A kogo to obchodzi? Przecież NIE BYŁO NAS NA PARADZIE ZWYCIĘSTWA w Londynie w 1946. Nie było nas. A podobno mieliśmy czwartą największą armię świata w tej wojnie. I podobno Wlk. Brytania była naszym sojusznikiem.Więc myślę, że dyskusja i stanowisko pana Łysiaka jest bardzo cenna. Uwielbiam Jego odwagę i rzeczowość. Takie daleko idące sugestie(że "Niemcy wiedzieli i chcieli" są bardzo inspirujące. Z pewnością Polacy powinni sami dokonać WSZECHSTRONNEGO zbadania źródeł historycznych dotyczących wybuchu Powstania. I np. rolę Rettingera i innych "przyjaciół Polski". Natomiast wnioski są bardzo "daleko idące'. Bo czy Brytyjczycy w podobnie gorzkim stylu obarczają Churchilla za utratę perły kolonii brytyjskich - Indii? Oni mu postawili pomnik. Czy Niemcy PRYWATNIE obarczają odpowiedzialnością Hitlera za milion zgwałconych Niemek i cofnięcie granicy spod Poznania na Odrę? Nie. I to pokazuje różnicę pomiędzy narodami poważnymi i niepoważnymi. My daliśmy wsiąść sobie na plecy agenturom - i mamy ciągle problem z obroną fundalmetalnych interesów: np. dobrego imienia Polaków. Naród napadnięty i okupowany 5 lat ma prawo do emocjonalnego podejmowania decyzji. A młodzi AK-wcy chcieli się bić i Warszawiacy chcieli się bić. Gdyby tak nie było, Powstanie upadłoby po 3 dniach i nie byłoby tej dyskucji a Warszawa być może TEŻ BYŁABY ZBURZONA. A niewywoływanie powstania być może byłoby punktem oskarżenia w stalinowskich sądach.
  • Oprocz powstancow byla jeszcze armia zdrajcy Berlinga.
    Powstanie Warszawskie bylo naturalnym dzialanielm patriotycznym i obronnym.Prof. Nowak porownal, bardzo trafnie, Warszawe do kobiety zaatakowanej przez gwalciciela. Moze sie bronic, albo poddac gwaltowi.
    Logika powstancow byla na swoim miejscu. W owczesnej sytuacji historycznej wojska rosyjskie zblizaly sie do stolicy - byla z nimi I Armia "Wojska Polskiego". W armii tej bylo dziesiatki tysiecy zolnierzy polskich, dowodca byl general kanalia Berling, przedwojenny oficer. Sytuacja nie byla wiec taka zla. Na Prage dotarly oddzialy polskie. Zdrada Berlinga byla gwozdziem do trumny Powstania. I wlasnie w ten sposob sily antypolskie poprzebierane za Polakow uderzyly w nasz kraj.
    Tak jak teraz, dzisiaj piata kolumna rozwala nasza Polske, tak i wtedy w 1944 mielismy swojego wewnetrznego, ukrytego wroga, ktory wspoldzialal z naszymi wrogami. Wewnetrzny wrog nie zostal do dzisiaj rozliczony! Takich mamy historykow jak Komoruski, Tusk itp itd. i podobnych prokuratorow i sedziow.
  • @Bendix 13:32:23
    Chwała powstańcom, hańba przywódcom. Czy w dowództwie AK był zakaz gry w szachy? Łatwo jest komentować i przed faktem, jeśli myśli się strategicznie. Przyznawajmy się w Polsce uczciwie do błędów -tylko w ten sposób możemy stworzyć Polskę po latach niewoli.
  • @autor
    W obozach setki tysięcy ginęło nie dlatego, że walczyli czy stawiali opór ale tylko dlatego że żyją.
    Może warto zweryfikować tezę, czy gdyby nie Powstanie Warszawskie to czy bylibyśmy jedną z republik rad jak Litwa, Łotwa czy Estonia.
    Przy ocenie powstań warto również mieć na względzie, czy przetrwałaby polskość gdyby nie powstania.
  • do sceptytka -archiwum gestapo i abwery
    niedawno czytalam na temat zabojstwa Piotra Jaroszewicza i przewinal sie tam watek - ZE CZESC ARCHIWUM POSIADAL PIOTR JAROSZEWICZ.dlatego byl torturowany on i jego zona.Przesledz droge wojenna Jaroszewicza a mozna wiciagnac wiele wnioskow. Jak do dzis dlaczego zgineli zagadka nie zostal "rozwiazana" byc owe archiwa do dzis sa bardzo grozne dla potomkow bylych notali jak i nich.
  • Niemcy były "przygotowane" do wybuchu powstania....
    Tak to prawda, w drugiej połowie lipca Niemcy wiedzieli i przygotowywali się jednak Wybuchu nie można było już wstrzymać.
    Jak w tym świetle wyglądają "gorące" Apele dywersyjnej radiostacji
    sowieckiej z Moskwy ( bodajże "Wandy" czy "Kosciuszko" ?) wzywające
    Lud Warszawy do wybuchu Powstania ,przy czem komunistyczne grupy
    opróżniają swe "magazyny broni" i opuszczają Warszawę ,pozostawiając
    jedyną kilkunastoosobową grupkę AL (Gl?) .
    Czy Rosjanie równie Dobrze się "Przygotowali" i skąd Wywiad Niemiecki tak naprawdę otrzymywał informację prosto z Dowództwa AK.? Czy nie z tych samych źródeł, które przed Powstaniem "wyeliminowały" Generała "Grota"?
    KAŻDE Niepowodzenie Polski we wszystkich poczynaniach Niepodległościowych śmierdzi Zdradą i czy wreszcie wyciągniemy z tego jakiiś Praktycznie Skuteczny wniosek?
  • @B.Leks 13:45:54
    Jezeli bez wyjatku wszystkich zolnierzy z armi Berlinga uwazasz za zdrajcow wiec jestes mlodym logicznie niemyslacym, naszpikowanym propaganda czlowiekiem. Radze poczytac wspomnien powstancow o tych zolnierzach z armi Berlinga. Zwykli chlopcy z miasteczech i wiosek nieprzygotowani do wojny paralizowani strachem spowodowanym brakiem doswiadczenia. Pozostalosc Polakow, ktorzy chociaz troche znali sie na wojaczce wstapila do armi Andersa, ktora wyprowadzil z Rosji. Wiekszosc ze skladu dwoch nastepnych armi byli ludzmi z lagrow, Syberi lub wygnancy wojenni chcacy ta roga najszybciej wrocic do Ojczyzny. Niescisla jest takze opinia o "sowieckich" zydach w tych armiach. Oni nadchodzili gdy bylo juz po Niemcach posprzatanie.
  • @Stara Baba 14:25:14
    Widać że jesteś "stara" i już nie myślisz.Nic tu o Berlingu i I-szej Armii.
    A jeśli o to chodzi to proszę sprawdzić jak wyglądał ten "Desant" i jakie były straty tej Operacji. Za Przyczółek warszawski Berling dla pozoru został zdjęty z dowództwa i niby miał być "sądzony".
    Cała Operacja była podobna do Lenino i miała TEN SAM CEL!
    Sowiecin nic nowego nie "wymyślają" bo są to tylko stare pomysły w nowym opakowaniu.
    vide : Katastrofa Cassy - katastrofa TU154 porównaj sobie.
  • autor
    Może jeszcze jeden element dyskusji;
    Niemcy byli przygotowani do wojny z ZSRR.
    I przegrali.

    Czy z faktu, że jest się przygotowanym na jakieś zdarzenie wynika, że jesteśmy w stanie mu się przeciwstawić?
    Szła fala powodziowa na Wrocław. I co zrobiono?

    Trochę umiarkowania. Nie wszystko możemy kontrolować.
  • @koniecPOLSKI 14:43:21
    Widac ze jestes mlody i piszesz aby pisac. Przeczytaj uwazniej
    komentarz @B.Leksa a potem moj, moze zrozumiesz ze pisze tylko o zwyklych zolnierzach a nie polityce i ich dowodcach. Dlatego tez twoje zarzuty do mojej "starosci" nie sa na miejscu. Powiem tylko tyle,
    gdybyscie wiedzieli tylko polowe rzeczy ktorych ja mialem nieszczescie
    sie dowiedziec nie pisal bys w ten sposob. Do twojego przedostatniego
    wpisu dodam ze dowodztwo AK bylo tak samo "zafajdane" jak AL.
    Do Warszawy w wyniku faktu wojny i przesladowan zjechala pozostalosc inteligencji polskiej i potencjalu przywodczego dla pozniejszej odnowy
    kraju. Ten fakt byl na reke dla obu stron, wlaczajac aliantow. Zniszczyc Warszawe to zniszczyc pozostalosci inteligenci czyli zarodka nowej Polski oraz "klopotu" dla obu zwycieskich stron.
  • Nie tak łatwo....
    Taki np. Komorowski pytany w lipcu 2001 r. przez dziennikarzy na jakiej podstawie sądzi, że jestem łobuz odparł "mam wiedzę, nie mam dowodów". Pan BK miał "wiedzę" tajną od plk Mochola. W oparciu o taką "wiedzę" dwa osobniki płci przeciwnej napisało wiele artykułów i tej "wiedzy" zawierzyła prokuratura. A w sądzie okazało się, że to nie była żadna wiedza tylko plotki zebrane lub wymyślone przez tajniaków.

    Zapewniam, że akta tajnych służb, nawet akta kompletne, nie mogą być jedynym źródłem historycznym, nie mówiąc już, na ile są one źródłem wiarygodnym. To przyszło mi na myśl, gdy przeczytałem felieton Łysiaka o Powstaniu Warszawskim.
    RSz.
  • @Stara Baba 15:11:19
    Stara "Stara Babo" wyobraź sobie że jest odwrotnie. Nie widzęnajmniejszego
    związku Berlinga z przyczyną wybuchu Powstania.Jeszcze mniejszy to z wysłanymi przez Berlinga na pewną śmierć Polskimi żołnierzami.
    Widzę natomiast związek klęski ze Zdrajcą , Zaprzańcą Berlingiem
    Natomiast Podkreślam związek Polskich Klęsk z dość Powszechną wśród
    Polaków ZDRADĄ Narodową jako główną Ich Przyczyną. Nie jest to
    bynajmniej Objaw wrodzonej Głupoty.I nie ma co tu " Odwracać Kota Ogonem".
    Nie należy szukać "dziury" w przyczynach Powstania Warszawskiego tylko rozglądać się TU I Teraz bo "Śmierdzi Zdradą z Daleka"
  • @Szeremietiew 15:18:21
    "Zapewniam, że akta tajnych służb, nawet akta kompletne, nie mogą być jedynym źródłem historycznym, nie mówiąc już, na ile są one źródłem wiarygodnym."
    I to jest prawda o dzialaniu agenturalnym. Zastanawiam sie ilu naszych
    bylych PZPR-owcow z przydzialu (i nie tylko) a dzisiaj politycznych "trampkarzy" na stanowiskach jest trzymanych za rogi? Sposob jest prosty, skonczy tanczyc i zacznie fikac to zawsze jakas teczka z aktami
    sie znajdzie. Nie wazne czy atrament juz wyschniety czy nie!
  • @koniecPOLSKI 15:31:44
    "Nie widzę najmniejszego związku Berlinga z przyczyną wybuchu Powstania"
    Alez ja o tym nie pisalem. Prosze pana, prosil bym aby pan jeszcze raz przeczytal moj wpis. Tam jest tylko o zwyklych zolnierzach i to tych
    puszczonych na smierc przez Wisle jak i wczesniej pod Lenino. Jest to
    odpowiedz na wpis dla pana @B.Leks i nic poza tym.
  • Trafnie.
    "Plan "Burza" wykluczał Warszawę jako powstańcze centrum - sztabowcy AK rozumieli, że walki w stolicy mogą przynieść hekatobę mieszkańców. Zmieniło się to wskutek błędnych kalkulacji (także politycznych) i rozdymanych ambicji. (...)

    Drobne lokalne sukcesy pierwszych dni nie zmieniły generalnych faktów: żaden główny cel nie został osiągnięty. Najważniejsze dla AK było zdobycie mostów i lotnisk, żeby alianckie samoloty mogły lądować z pomocą. Nie zdobyto również żadnego ważnego gmachu. (...)

    Można się tylko dziwić, iż powstańcom zabrało aż dwa tygodnie zrozumienie, że nic nie zwojują. Walczyli 63 dni. 50 dni bez wiary w końcowy sukces. Ale po polsku."

    >>> takie są efekty gdy doraźna polityka dominuje nad strategią..
  • @Skanderbeg 14:49:19
    Gdyby nie Akcja "Burza" i Powstanie Warszawskie to Stalin uległby prośbom Bermana i towarzyszy, utworzył 17 Republikę a Ty jeśl byś
    pozostał przy życiu to nazywłął byś się... Iwan Michajłowicz... czy jakoś tam i gadał na codzień po rusku.
    Niestety albo..stety. Nie bardzo tak mógł przed Światem, było jeszcze za wcześnie . Na wschodzie potrzebował pomocy Aliantów w wojnie z japończykami.
    Dlatego "skombinował" przy pomocy ZDRAJCÓW z ZPP Rząd , napisał
    polaczkom Konstytucję i Zorganizował Fałszowane Wybory . To mógł.
    Potem pod Żydowskim kirownictwem i Ścisłym Nadzorem ,przy pomocy rodzimych Bandziorów i Kryminalistów wymordował WSZYSTKICH których miał spisanych jako Nie Nadających się do przyjęcia na Obywateli Nowej Republiki Ludowej(demokratycznej!)
  • ...
    Skąd te 60.000 konfidentów? Nie tylko ja jestem ciekawy. Mógłby ktoś to przekonująco wyjaśnić.
    Co do propagandy sowieckiej, cokolwiek by nie zostało postanowione, zostałoby wykorzystane przeciwko AK i rządowi londyńskiego.

    Co wyboru miejsca powstania, to strategia zachowania się AK z Sowietami podczas wkraczania tych ostatnich na ziemie polskie nie zdała egzaminu.
    Czy więc AK miało tak się zachowywać w dalszym ciągu? Najpierw zdobywać/współdziałać z Sowietami w terenie a potem być rozbrajana i wysyłana na wschód jak pod Wilnem?
    Pod względem propagandowym nawet masowe wystąpienia na prowincji można "przykryć" łatwiej niż powstanie w stolicy. Jego istnienia i skali (ze względu na jego czas trwania) Stalin nie mógł już zaprzeczyć. I pod tym względem Powstanie spełniło swoją rolę- dało argumenty politykom. Szkoda, że za tak straszną cenę i że na niewiele się ta hekatomba zdała.
  • @pink panther 13:41:18
    "Naród napadnięty i okupowany 5 lat ma prawo do emocjonalnego podejmowania decyzji"

    >>> ale to nie Naród planował "Burzę" i podejmował decyzje o walce w W-wie, robili to sztabowcy AK, a decyzje o walce w W-wie podjęło grono KILKU osób, zawodowych wojskowych i polityków
  • @
    a bardzo uważne rze pińskie, łysiaki, i inne siuraki słyszały kiedykolwiek o KL WARSCHAU?!
  • ...
    Wobec świadomości, że Niemcy to już de facto trup i głównym wrogiem są Sowieci ewentualna wiedza dowództwa AK o ewentualnych przeciekach co do szczegółów Powstania na rzecz Niemców byłaby i tak nieistotna. Priorytetem było przywrócenie legalnych władz i niepodległość względem zwycięskich Sowietów i temu miało służyć Powstanie.
    Tyle, że teza Łysiaka trochę moim zdaniem kupy się nie trzyma, bo gdyby Niemcy wiedzieli o wszystkim w takich drobnych szczegółach, Powstanie załamałoby się po kilku dniach, czyż nie?
  • ŁYSIAKOWI NA STAROŚĆ SKLEROZA Z MÓZGU ZROBIŁA CZERWONY GNÓJ :)))))
    Piński / Łysiak:
    "Plan "Burza" wykluczał Warszawę jako powstańcze centrum - sztabowcy
    AK rozumieli, że walki w stolicy mogą przynieść hekatobę mieszkańców.
    Zmieniło się to wskutek błędnych kalkulacji (także politycznych)
    i rozdymanych ambicji.
    ...........................
    .......Pamiętajmy, że samo Gestapo (zajmujący się konfidentami
    IV referat N Gestapo) miało w Polsce 60 tys. świetnie uplasowanych
    konfidentów i znakomitych "oficerów prowadzących" tę agenturę,......

    Drobne lokalne sukcesy pierwszych dni nie zmieniły generalnych
    faktów: żaden główny cel nie został osiągnięty. Najważniejsze
    dla AK było zdobycie mostów i lotnisk, żeby alianckie samoloty
    mogły lądować z pomocą. Nie zdobyto również żadnego ważnego
    gmachu. (...)

    Można się tylko dziwić, iż powstańcom zabrało aż dwa tygodnie
    zrozumienie, że nic nie zwojują. Walczyli 63 dni. 50 dni bez
    wiary w końcowy sukces. Ale po polsku.

    Cały tekst Waldemara Łysiaka w najnowszym "Uważam Rze"........."

    ========================================

    Ten idiotyczny, sadystyczno-paszkwilny, pół-prawdziwy i uwłaczający

    godności Bohaterskich Powstańców, którzy oddali swoje życie

    za Wolną Polskę, tekst

    pisany z plugawą lubością jak gdyby ręką sowieckiego, bandyckiego

    enkawudzisty !!!

    mógł -

    w przeddzień Rocznicy Wielkiego Bohaterskiego Polskiego Zrywu,

    który pomimo gigantycznych strat, przyniósł Polsce i Polakom

    Moralną Siłą będącą do dziś motorem walki o Wolną i Niezależną

    od ościennych, bandyckich reżimów Polskę -

    opublikować tylko antypolsko nastawiony lewak typu Piński.


    .............................................

    PS
    Powyższy antypolski perfidny punkt widzenia (Łysiak)
    wpisuje się w załganą interpretację historii Polski
    wciskaną Polakom przez 45 lat przez sowiecką
    żydo-komunę po IIWŚ po wymordowaniu przez rosjan Polskich Elit.

    Komu służą te paszkwiloidalne wypociny na Bohaterskich Powstańców
    dzięki którym istniejemy jako Polacy ? - na pewno agentom
    niszczącym Państwo Polskie i pasożytującym na Narodzie
    Polskim.

    Dlatego trzeba ciągle przypominać i twardo bronić
    historycznej prawdy o Powstaniu Warszawskim !

    DLA PRZYPOMNIENIA:

    W Warszawie latem 1944 roku zapał do Powstania był
    powszechny i gigantyczny. Rządza odwetu na
    hitlerowskich zwierzętach powszechna.
    Pięć lat niemieckiej bandyckiej, krawawej, upadlającej

    Polaków okupacji z mordowaniem tysięcy Warszawiaków
    w publicznych egzekucjach, ze zmuszaniem pod karabinami
    do oglądania tych morderstw przez wypędzanych z
    tramwajów i domów ludzi (także dzieci !) zrobiło swoje.

    Pierwszy tydzień Powstania jednoznacznie potwierdzał
    oczekiwania Warszawiaków - niemcy w panice ewakuują
    z Warszawy czołgi i ciężki sprzęt w kierunku północno-
    zachodnim poprzez Żoliborz i Wawrzyszew. Ucieczka

    niemców trwa kilka dni - prawie cały niemiecki
    garnizon ucieka z warszawy !! - wydaje się, że Powstanie
    już zwyciężyło, gdy raptem następuje gwałtowny
    zwrot - Stalin daje sygnał Hitlerowi, że może atakować

    Warszawę, i że sowiecka ofenzywa nie nastąpi.
    Natomiast wredny Churhill blokuje desant na Warszawę
    tak długo przygotowywany przez genialnego generała,
    wielkiego patriotę Stanisława Sosabowskiego.

    Niemiecki garnizon natychmiast powraca - a co było dalej
    wszyscy wiemy; -
    niemieckie bandyckie, kryminalne oddziały Reinefahrta
    (zdechł jako zasłużony emeryt w RFN), bandyty rosjanina
    Kamińskiego (zamordowany w nagrodę przez niemców),

    zboczonego kryminalisty Dirlewangera (zlikwidowany w
    1945 roku przez polski wywiad), von Bacha-Zalewskiego
    (zdechł jako zasłużony w RFN) oraz dywizja pancerna
    SS Wiking (poniosła gigantyczne straty walcząc przeciw
    dzieciom z zapalającymi butelkami !) itd.itd. -

    63 bezprzykładnego w historii bohaterstwa podczas
    największej cywilnej bitwy drugiej wojny światowej -
    Termopil 20-go wieku - ofiary 300 tysięcy Polaków-
    Bohaterów.

    Znam relacje od dziesiątków, wiarygodnych i bliskich
    mi osób - świadków tamtych dni. Jest irytujęce, że
    ciągle trzeba je przypominać bo rusko-szwabsko-komusza
    agentura nie śpi i dalej robi swoje !!

    Dowództwo w Londynie zdawało sobie sprawę, że od
    5 lat przygotowywane w Warszawie Powstanie wybuchnie
    niezależnie od tego jaką decyzję ono podejmie.

    Dobrze więc stało się, że ta decyzja choć wymuszona
    pezez "doły" zapadła odgórnie w Londynie. Chociażby
    dlatego, że na koniec zbrodniarze niemieccy pod
    groźbą aliantów zmuszeni byli traktować Powstańców
    jako żołnierzy według Konwencji Genewskiej.

    Niepodważalnym faktem jest - z jednej strony
    niesamowity powszechny zapał i entuzjazm do Powstania,
    graniczący z euforią i pewnością zwycięstwa
    z de facto pokonanymi już przez aliantów i sowietów
    niemcami, z drugiej strony tłumiona niepewność przed

    nadchodzącymi hordami bandyckich bolszewików,
    których okrucieństwo równe hitlerowskiemu
    zapamiętano w 1920 roku.

    Przewaga euforii na obawami była zdecydowana,
    zwłaszcza, że dywersyjna sowiecka radiostacja
    "Kościuszko" całe lato 1944 zdradziecko zachęcała
    do Powstania sugerując rosyjską pomoc.

    Wobec paskudnej komucho-rusko-szwabskiej propagandy
    znów trzeba powtarzać oczywistości i truizmy, że
    z jednej strony ludzki, materialny i kulturowy bilans
    Powstania jest super-tragiczny dla Narodu Polskiego -

    wszyscy wiemy, że brylantami strzelaliśmy do bydła
    niemieckiego i rosyjskiego - z drugiej strony ta
    hekatomba nie poszła na marne bo Polska nie stała się
    sowiecką republiką, a podziemna wojna o Polskę trwała

    jeszcze wiele lat i zaowocowała tak jak wszystkie
    Polskie Powstania "Feniksem z Popiołów" czyli obecną
    Patriotyczną Świadomością ogromnej części
    Polskiego Społeczeństwa.
  • @Autor
    Jest jeszcze jedna teoria - Powstanie miało być skoordynowane z zamachem na Hitlera...
  • @grzesiekZ 12:11:02
    Nie było ŻADNEJ pomyłki,tak jak w Smoleńsku żadnej Brzozy i podobnie;
    Nie było Żadnej Alternatywy ,tak jak samolot musiał spaść ,tak Powstanie
    musiało wybuchnąć.
    Niestety!
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:51:37
    Niemcy nie były przygotowane na wojnę z ZSRR. Co więcej, nie były nawet gotowe na wojnę z Francją i Wielką Brytanią. Hitler wywołując wojnę światową zaprzeczył nawet koncepcjom, które sam przedstawił pod wpływem nauk Karla Haushofera. Historia II W.Ś. jest bardziej skomplikowana aniżeli to się może wydawać.
  • Łyse "rewelacje" w imię roz*ebanego ...
    ...do granic możliwosci własnego "łysego-ego"

    No, i młyn na wodę JUŻ VI-tej kolumny. Niech-pisze-łyse-dalej a i nie zapomni wysłać (szybciutko!) tej w(i)dzy do ówczesnych Dowódców i Pwstańców WARSZAWSKICH - MOŻE się wsztrzymają jeszcze...z decyzją wybuchu Powstania Warszawskiego ?;) No-to i nie-będzie NAJWIEKSZEGO Narodowego ZRYWU w historii IIwś już nie POLSKI (ma ktoś wąty?).

    Znowu, znowu, samogwałt*(zasrywanie własnego Narodu) w imię odwiecznych wrogów Polski ? Srajcie dalej na Ojczyznę gamonie, którzy nawet butów własnych zasznurować niepotrafilibyscie ....jak trzeba.

    Załosne zdradliwe zaniedbaniem swym niemoty, niezdolne do poderwania nawet własnej dupy z .......krzesełka aby odwiedzić własnych rodziców czy ich groby (już nie mówię o POWSTAŃCACH).

    Zapytajcie lepiej siebie, który z was byłby zdolny do takiego heroizmu dla swych zstępnych ?
  • @Zbigniew-Grzymski 16:16:42
    Jakkolwiek nie zgadzam się z Łysiakiem, to nie rozumiem skąd takie ostre słowa pod jego adresem z Pana strony...

    Komentując to co Pan napisał można odnieść wrażenie, że dowództwo AK nie kontrolowało swoich żołnierzy z czym trudno się zgodzić. Moim zdaniem dowództwo jedynie wykorzystało ten zapał i chęć odwetu a nie poddało się presji społeczeństwa zwłaszcza, że nie miało wlaściwie innego wyjścia w obliczu bezpardonowego działania sowietów względem AK na Kresach i ogólnie niekorzystnej sytuacji politycznej.

    Jeszcze jedna uwaga apropo tezy Łysiaka, czy Niemcy mając na karku Sowietów, podchodzących pod Wisłę, nie zdecydowaliby się na działania wyprzedzające względem powstania? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że grają aż tak vabanque i nie reagują zawczasu w tak newralgicznym dla siebie momencie. Przecież nie mogli wiedzieć, że Sowieci sie na Wiśle zatrzymają. Wniosek- chałtura Łysiaka.
  • @sceptyk 12:19:07
    no, kto? przecież współpraca z UB, to był obciach dla Polaków... ale o tych gestapowskich strukturach wiemy tylko z relacji mjr "Ognia", który poznał wielu starych volksdeutschów w gabinetach aszkeNAZIoli z NKWD, gdy próbował zawłaszczyć lokalne struktury okupanta dla swoich... czyli naszych :(((
  • @karoljozef 16:07:17
    Nie,nie-mogły słyszeć ...bo w pień wycięło im te informacje "dowództwo srategiczne" .....
    i dyskutuja takSE ...sratedzy-srategicznie , "jak mogło być i jak nie było a być mogło, bo było nie tak" (yle?da? tyle Usra"Elita")

    Szczęść Boże
  • @Szeregowy Kowalski 16:55:53
    Bzdurą jest twierdzenie, że dowódcy powstania nie mogli wiedzieć, że Sowieci zatrzymają się na Wiśle. Cała operacja na froncie białoruskim, której efektem było podejście sowieckich wojsk pod Warszawę była robiona mocno na wyrost. Sowieci przypłacili ją stratą całego korpusu pancernego. W dowództwie AK byli zawodowi wojskowi, którzy znali się na rzeczy. Dla każdego, kto dowodził oddziałem większym niż pułk było dość oczywiste, że armia nie przypuści z marszu ataku na ufortyfikowane miasto, przez rzekę, przy liniach zaopatrzenia rozciągniętych na 1000 kilometrów.
  • @Stara Baba 15:46:53
    Przepraszam w takim razie Opatrznie to Zrozumiałem i nie tylko Ja.
    Temat był; Jak to Niemcy dobrze byli przygotowani do Powstania. Ja tylko zwróciłem uwagę na równie dobre a może lepsze przygotowanie Rosjan.Ktoś wtrącił Berlinga, ktoś Zdradę .Można by wyciągnąć wniosek że u podstaw Planu wymordowania tak żołnierzy Polskich czy pod
    Lenino czy na Przyczółku warszawskim jak i Inteligencji polskiej szczególnie Warszawskiej była ZDRADA. Kto wie czy bez Racji.
    Jeśli się przyjrzeć dokładniej ,to Stare Plany wobec Polaków mimo toczącej się wojny są konsekwentnie realizowane. Szczególniej to już widać jak w okupowanej Warszawie NKWD wraz z Gestapo przy pośrednictwie podziemia komunistycznego dokonuje wymiany informacji i nie tylko.
    Powstanie Warszawskie ,temat o którym nie powinno się roztrząsać czy
    było Błędem czy też Nie. Było KONIECZNOŚCIĄ chwili !!!.
    Dzięki temu po 45roku byliśmy tylko PolskąRepubliką Ludową nie 17 republiką o co składali podanie do Stalina poniektórzy Obywatele !
    Czym Jesteśmy Obecnie i czy Warto było poświęcić życie 250 000 ludzi
    i zagładę Miasta ? Dajmy spokój Powstańcom .
    Niczego to nas nie nauczyło!
    Zastanówmy się Co Dalej Polsko?
  • @a1a 16:03:52
    Nie wiem czy masz psa.Spróbuj nie dawać jeść ,poszturchiwać,ciągnąć za uszy i nadepnąć na ogon.
    Zapewniam że bez Sztabowców,Narad i Planu Burzy ,zbuntuje się i wygryzie Ci Du...
    Na tym polega Powstanie ! przeciwko
    Ze sztabowcami i Planem to REBELIA!
  • Kto przejął agenturę ?
    Uwzględniając fakt,że część agentów odpłynęła z Niemcami na Zachód i przejeli ich Jankesi, część zginęłą w wyniku działań wojennych ( raczej niewielu) , to pozostałych musiała przejąć ubecja. No to mielibyśmy piękne rodowody niektórych "starych" nowych rodów.
  • @Andarian 17:06:34
    Pisałem w tym momencie o Niemcach a nie dowódcach powstania. Z mojego punktu widzenia powstanie było RACZEJ aktem politycznym a nie wojskowym.

    "Dla każdego, kto dowodził oddziałem większym niż pułk było dość oczywiste, że armia nie przypuści z marszu ataku na ufortyfikowane miasto, przez rzekę, przy liniach zaopatrzenia rozciągniętych na 1000 kilometrów."

    No właśnie. A na miasto w rękach partyzantów, z przeprawami pod ich kontrolą? W tym kontekście powątpiewałem w to co napisał Łysiak o tym, że Niemcy rzekomo wiedzieli i pozwolili na przejęcie inicjatywy Polakom.
  • @Szeregowy Kowalski 16:15:03
    NIEMCY wiedzieli Wszystko i działałi niemal od początku zgodnie z Planem.
    Generalnie nie dali sięzaskoczyć (pomijam błędy ataku strony Polskiej
    Jeśli to Zaskoczeni byli Oporem, Siłą i Dzielnością Powstańców.
    A Powstańców zaskoczył jak zwykle(w każdym z Powstań) brak obiecanego wsparcia ze strony Aliantów.
    Zresztą podobnie w zamachu Smoleńskim .WSZYSCY ( łącznie z Ameryką ) NATO wypięli na nas D...
    Niczego Was to nie Uczy Rodacy ???
  • @Szeregowy Kowalski 17:27:13
    Rzecz w tym, że pod Warszawą na początku sierpnia to Niemcy przeprowadzili kontrofensywę. Swoją drogą, gdyby nie powstanie, to Sowieci straciliby nie tylko korpus, ale mogliby stracić całą armię pancerną. Pacyfikacja powstania w tym terminie Niemcom była na rękę właśnie dlatego, że gdyby powstanie wybuchło miesiąc później to Sowieci mogliby wkroczyć.
  • Zbigniew Grzymski...
    To prawda, Powstanie Warszawskie, ale także inne Zrywy Patriotyczne, mimo że nie zawsze udane, zaowocowały tą Wielką Świadomością Patriotyczną Polaków i w związku z tym NIE WOLNO UMNIEJSZAĆ WAGI TYCH POWSTAŃ, co próbują czasami robic niektórzy. Czyni się tak także z innymi Polskimi Zrywami Patriotycznymi, np z Powstaniami Śląskimi. Nie dajmy soba manipulowac. Jakieś siły chcą nas odrzec z naszej Tradycji i odebrac nam ten Kręgosłup który daje man Polakom tą SIŁĘ!!!!
    Wstawiałwem już tego linka parę razy (ale dobrego nigdy za wiele), ale popatrzmy jak pieknie ta ŚWIADOMOŚĆ procentuje:
    http://www.youtube.com/watch?v=ldNfFmiaVOk&feature=BFa&list=ULldNfFmiaVOk
  • @
    jak dzieci

    a bo pan lysiak napisał...

    i klękajcie prawicowe/patriotyczne/nawrócone lemingi

    bo wielki pan lysiak napisał

    i to w bardzo mądrej gazecie, takiej inteligentnie prawicowej

    powodzenia!
  • @
    skoro ten lysiak taki cud, miód, malina to jakim cudem od jego wspaniałych, demaskatorskich książek uginają się półki każdeo empiku?!!!!!

    mądremu dość
  • @karoljozef 17:54:36
    Bo mole-napoleońskie jeszcze ich nie wj*bały razem z "ego"(centryzmem).
    Proste ?
  • @Szeregowy Kowalski 16:55:53
    Szeregowy Kowalski:
    "....Moim zdaniem dowództwo jedynie wykorzystało ten zapał i chęć odwetu
    a nie poddało się presji społeczeństwa zwłaszcza, że nie miało wlaściwie innego
    wyjścia w obliczu bezpardonowego działania sowietów względem AK na
    Kresach i ogólnie niekorzystnej sytuacji politycznej....."
    ===============================================

    "dowództwo jedynie wykorzystało ten zapał i chęć odwetu" -

    Dowództwo nie musiało "wykorzystywać tego zapału i chęci odwetu" -

    bo były one powszechne wśród Polaków w okupowanej Polsce

    i na emigracji. Dzisiaj trudno jest sobie wyobrazić (np. kpiącym z patriotyzmu

    wykształciuchom), że można było być gotowym poświęcić życie dla Polski -

    ale wtedy dla Polskiej Inteligenckiej Młodzieży (i nie tylko) było to

    oczywistością.

    Natomiast dowództwo nie decydowało samodzielnie ale wykonywało

    z polecenia rządu zmodyfikowaną, od wielu lat przygotowywaną operację

    "Burza" - strategiczny plan Rządu Polskiego w Londynie, który w obliczu

    zdrady Churchilla i Roosvelta (Teheran, Jałta) jedyną i ostatnią choć

    niewielką szansę dla Wolnej Polski widział w przechwyceniu Warszawy

    przez Polaków i postawieniu aliantów wobec faktów dokonanych.

    Przy czym w najgorszym razie liczono się z poddaniem miasta

    po 2 tygodniach z niewiekimi stratami. Nie wyobrażano sobie, że

    przez 63 dni Zachód i bandyccy rosjanie będą przyglądać się jak

    już prawie pokonani ludobójcy-niemcy bezkarnie będą mordować

    milionowe miasto !!!!

    Łatwo jest dzisiaj z perspektywy czasu wiedząc wszystko (nawet tajne

    antypolskie umowy sowietów z aliantami) krytykować ówczesne decyzje

    członków Polskiego Rządu - ale jest bardziej niż pewne - że przyszłe

    pokolenia Polaków nie wybaczyły by im, gdyby zablokowali (co było de

    facto niemożliwe) Powstanie i zaniechali tej jedynej, ostaniej szansy.
  • @t-rex 18:04:08
    // Natomiast sensowne są uwagi Łysiaka o hekatombie mieszkańców. Tylko czy można było to przewidzieć??? //

    jak myślisz? Ten histeryk nie wiedzial o kobietach i dzieciach pędzonych przed czołgami ...jako zywe tarcze, podczas ataku na barykady. Niech nie pie*doli o hekatombie -kto ją spowodował . Ta barbarzyńska dzicz zerwała wszystkie ludzkie konwencje. Zapomniał, bo wy.łysiał ?
  • @zjs 17:27:06
    Niestety ale Masz Rację.! Wyobraź sobie że to rodowody aż od 1772 roku
    i to Prusko-Rosyjskie .Z niewielką przerwą między 1918-39r,a jeżeli
    uświadomisz sobie że nowi Genetyczni hobbyści zaczynają gromadzić swoje Drzewa Genealogiczne na Jewshgen.com to przerażenie ogarnia że
    Wszyscy Polacy wyemigrowali....
  • @Szeregowy Kowalski 17:27:13
    No właśnie.Tym bardziej że powstająca Armia Krajowa za Główny swój cel miała Ochronę Społeczeństwa,Żywotnych Sił Narodu przed Okupantem oraz Rodzimym Bandytyzmem Kryminalnym.
    Stąd Organizacja Rządu,Sądu i K.S (jak mawiał "Ogień" Komisji Szybkowykonawczych). Nie Walka Partyzancka.!
    Polacy może są Naiwni ale nie są i nie byli Idiotami aby w partyzanckich grupkach wygrać wojnę i rwać się z motyką na słońce.
    Niestety Naiwność i wiara w Przyjaciół to tak jak przysłowie: "wśród przyjaciół zająca psy zjadły".
    To Komunistyczna Propaganda ośmiesza i zohydza KIerownictwo Dywersji i Dowództwo AK że to bez Przygotowania ,bez broni itd...
    wzniecili Powstanie.
    Z Drugiej strony jeden Bohater Narodowy sam i w skarpetkach komunist ów Puścił.!
    Myśl szeregowy - Awansujesz!
  • Brednie!!!!
    Nie wiem z jakiego źródla czerpal te rewelacje autor - ale wydaje mi się, że to bardzo śmierdzące źródelko i do tego bardzo plytkie. Gdybym byl mlody i nie poznal tylu powstańców osobiście - to może bym się nad tym zastanawial.
    Niemcy, owszem - wiedzieli - ale to, że powstania w Warszawie nie będzie - bo i tak mialo być. Jeśli brali pod uwagę wybuch powstania - to tylko ze strony czerwonych - ale wiedzieli też, że nie stać ich na nic wielkiego - czerwonych nie bylo tak wielu - to po wojnie namnożyli się jak króliki. Dla ciekawości podam, że nawet więźniów obozów koncentracyjnych przybylo, niż zostalo istotnie wyzwolonych.
    To bardzo glupie wyskakiwać z bredniami - jak się domyślam, to ktoś chce na tym zarobić kasę?
    Każdy wiedzieć powinien, że Grot Rowecki zginąl 1, lub 2 sierpnia 1944 roku - dlaczego?
    Moim zdaniem, dlatego, iż zapewnil Niemców, że powstania w Warszawie nie będzie.
    To że Niemcy byli przygotowani w wielu punktach, o niczym nie świadczy - Warszawa to nie Paryż - tu musieli być stale na baczności i byli.
  • @Eugeniusz Sendecki 12:16:26
    Pocieszę Pana, nie był Pan sam.
  • Prawda o Powstaniu (i nie tylko)
    jest tak straszna, że na razie jeszcze nikt nie odważył się jej publicznie wypowiedzieć.
    Myślę, że część z nas już się domyśla.
    Niestety, musimy to w końcu przyjąć do wiadomości.
    Niedobrze się robi. O szczęśliwe lemingi, że nie mają takich problemów.
  • "Niemcy" t. j. decydenci polityczni wiedzieli, że kierunek berliński decydujący o czasie trwania wojny wlaściwie prawie
    nie jest broniony przy przytłaczajęcej przewadze sowieckiej pod każdym względem. Dowództwa SS i Gestapo oraz administracja gub Hansa Franka ewakuowały się z Lublina już wiosną 1944r do Radomia i Częstochowy nie rozumiejąc przyczyn zatrzymania frontu kilkadziesiąt kilometrów przed rzeką Bug. Lewy brzeg Wisły w ogóle nie byl przygotowywany do obrony jakby ze wględów propagandowych a cały wysiłek militarny kierowany był do ofensywy w Ardenach,( która została przerwana z powodu braku paliwa do czołgów). Hitlerowskim kacykom moglo się wydawać, że powstanie będzie tylko pretekstem do zaglady Warszawy i jej mieszkańcow. Z wojskowego punktu widzenia bylo to bardzo niebezpieczne ze względu na ułatwienie zajęcia ewentualnego przyczułka lub podstwy wyjściowej do ofensywy przez sowietów. Gestapo i SS taki pretekst nie byl potrzebny np w Lublinie po otrzymania z Radomia instrukcji / roakazy wymordowania wszystkich wieźniow Zamku Lubelskiego (ponad 2 tysiace) i rozpoczeciu masowych egzekucji przy opuszczonym krematorium Na Majdanku ilość więźniow nie malała lecz rosła gdyż sprawnie działało Gestapo i SS w tym ekspedycje przeciwpartyzanckie.
    http://telewidz.nowyekran.pl/post/69102,ludobojcze-zatrzymanie-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie
  • Powstanie wielki mit
    Powstanie Warszawskie to niewyobrażalne bohaterstwo i tragiczny błąd
    Z dokumentów historycznych jasno wynika,że Warszawa miała być wyłączona z operacji "Burza" (Kirchmayer, Pobóg-Malinowski). Decyzja o powstaniu w Warszawie podjęta została przez cywilne czynniki polityczne dla wsparcia wizyty Mikołajczyka w Moskwie i przeciw renegatom PKWN. Chociaż wszystkie decyzje dotyczące Polski już dawno zapadły przy udziale Judaszy mieniących się naszymi sojusznikami, o czym Mikołajczyk nie wiedział.W tej sytuacji była to decyzja samobójcza. Decyzja o powstaniu wywołała zdecydowany sprzeciw wojskowych gen. Andersa i Sosnkowskiego. Więc czym była decyzja pozbawionych elementarnej wiedzy o politycznej grze i zamiarach sojuszników Komendy Głównej AK ? Spekulacje Łysiaka sa całkowicie uprawnione. Z punktu widzenia wojskowego wielka dywersja na zapleczu frontu miała większy sens, a nie walka w milionowym mieście. Pozostaje sprawa postawy wobec Sowietów. Zdaje się,że jedynym rozsądnym wyjściem było w miarę przetaczania się frontu demobilizacja oddziałów leśnych i ponowne zakonspirowanie kadr na ile pozwalała na to infiltracja środowiska przez komunistycznych zdrajców . Tylko jak długo można było kontynuować walkę w miarę narastającego znużenia ludz? W każdym razie może ocalało by tysiące wartościowych ludzi. Można sobie gdybać, historia potoczyła się inaczej. Jest to wieczny dylemat Polaka, ale należeć do takiego Narodu do powód do dumy i jednocześnie ogromny tragizm.
  • @AlexSailor 19:44:26
    // Prawda o Powstaniu (i nie tylko)
    jest tak straszna, że na razie jeszcze nikt nie odważył się jej publicznie wypowiedzieć //

    masz okazję oświeć !
    (albo nie "sraj-na-mozgi"POLSKIE) ale, się rozwśczeczyli, nawet "Powstanie" (słowo) zamienić chcą na (słowo)"rebelia" ?

    Mem,y nowy "flancują zyczliwi narodowcy" ?
    "Obozy niemieckie" się nie udało "zasadzić". Ach jaka bryndza ....i tam też na ...MŁODEGO człowieka ..."oNo" naskoczyło:http://reign77.nowyekran.pl/post/69899,63-dni-chwaly

    Kogo chcecie uświadomić ? Niem.oty -myślicie, że POLACY rozumu nie mają ? Chcecie z Dowódców Powstania Warszawskiego też....zrobić ....też "polish bandyTen" ??? Marne szanSSe.
  • AlexSailor 31.07.2012 19:44:26
    "Prawda o Powstaniu (i nie tylko)
    jest tak straszna, że na razie jeszcze nikt nie odważył się jej publicznie wypowiedzieć.
    Myślę, że część z nas już się domyśla.
    Niestety, musimy to w końcu przyjąć do wiadomości.
    Niedobrze się robi. O szczęśliwe lemingi, że nie mają takich problemów."

    co niektóre lemingi pojmują fakt, iż najlepszym momentem do wybuchu powstania był styczeń 1945 r.
  • Jak co roku
    różne prostytutki (bo za pieniądze) opluwają ofiarę krwi.
  • Lysiak TW stary kolaboran PRLowskich sluzb znowu nadaje ciemnote
    PObolszewia go znowu uzywa do straszenia spoleczenstwa ze nic wam nieda powstanie w warszawie nie ma cie szans z dobrze przygotowanymi sluzbami PObolszewickimi wszysko wiedza maja w srodowiskach antytuskowych szpicli i i tysiace kolaborantow oto przeslanie kapusia Lysiaka.
    A do tych co sie wypowiadaja na temat desantu i kacapskiego generala Berlinga dajcie se siana i poiczytajcie sobie cos innego niz wypociny POprawnych historytkow.
  • @zjs 20:17:58 odpuść sobie, wyluzuj wasia.n
    "Powstanie wielki mit" ?

    Wielki mit to w Polsce jest..... "zjs-Piać"
    Mówilo się : ...."z góry jechać
    - pod górę pchać".

    Czyli nie-za-bardzo
    - tak półNaPuł
    - dumnie i tragicznie
    (cz.gównianie i ...ślicznie).......................................................
  • Głupota, brak wyobraźni, czy może jeszcze coś innego?
    Wydarzenie to miało wstrząsnąć światem i poruszyć sumienia polityków, tak przynajmniej tłumaczono powód wydania rozkazu do wybuchu Powstania.
    Czy poruszyło? Jałta była wyraźną odpowiedzią na to pytanie.
    Jak oceniali wówczas szanse na sukces ludzie odpowiedzialni za wysłanie młodych Polaków do tej heroicznej beznadziejnej walki? A może liczyli, że Sowieci rozpoczną ofensywę i razem rozprawią się ze wspólnym wrogiem? Czy można było być aż tak naiwnym i krótkowzrocznym?
    To co później się stało przewidziałby nawet niski rangą oficer bez wspomagania się wywiadem i innymi dostępnymi dla generalicji środkami. Dlatego pytanie zawarte w tytule ma chyba sens i warto się nad nim chwilę zastanowić.
    A, co by było gdyby nie doszło do wybuchu Powstania ?
    Czy polityczna mapa kraju, a być może i Europy wyglądałaby inaczej?
    Podejrzewam, że Sowieci i nie tylko oni mieliby nie lada problem gdyby się Warszawa nie wykrwawiła. Bo gdy oni dochodzili do Wisły mieli za plecami dobrze zorganizowaną partyzantkę, w Warszawie było pod bronią kilkanaście tysięcy, może źle uzbrojonych, ale gotowych na wszystko bojowników wspieranych przez ludność cywilną. Również na terenach okupowanych przez Niemców istniał potężny ruch oporu, należy pamiętać, że Polska armia podziemna była wówczas największą na świecie, a Niemcy już wiedzieli, że wojnę przegrali. Nie bez znaczenia było również i to, że z Armią Czerwoną szła I Dywizja Kościuszkowska złożona wyłącznie z Polaków, którzy tylko w ten sposób mogli wydostać się z sowieckiego piekła. Czy wsparliby Sowietów w razie konfliktu z polskim podziemiem? Bardzo w to wątpię, bo przecież desperacko i wbrew wytycznym próbowali pomóc powstańcom. Jest więcej niż pewne, że Sowieci (i nie tylko oni) doskonale zdawali sobie sprawę z tej wyjątkowo trudnej dla siebie sytuacji i dlatego spokojnie czekali, aż Warszawa zniknie z powierzchni ziemi. Już kiedyś to miasto stanęło na drodze marszu na zachód, a było to 24 lata wcześniej. Dlatego wyciągnięto wnioski z tamtej klęski. A czy nastąpiłby wybuch spowodowany niemieckimi prowokacjami, bez rozkazu z centrali? Mało prawdopodobne, bo jednak dyscyplina wojskowa obowiazywała w podziemiu i dalej by czekano na rozkaz z góry.
    Powyżej wymieniono bardzo mocne atuty jakie mieliśmy by mogły stać się kartami przetargowymi do ewentualnych negocjacji, ale niestety zaprzepaszczono je i nie było już Nas później przy politycznym stoliku podczas decydującego rozdania.
    Wybuch Powstania nie pomógł Polakom w drodze do upragnionej wolności, wręcz przeciwnie zdecydowanie poprawiła się sytuacja naszych wrogów po jego klęsce:
    - Pozbyto się silnej opozycji mogącej stawiać poważny opór fizyczny i w połączeniu z całym podziemnym ruchem zbrojnym w kraju przeszkodzić w późniejszym (wcześniej uzgodnionym) podziale tego rejonu Europy.
    - Zlikwidowano młodą patriotycznie nastawioną inteligencję (tak czyni każdy okupant), która nastręczałaby dużo trudności w okupowanym później kraju.
    - Unicestwiono symbol narodowy jakim dla Polaków była przedwojenna Warszawa (miasto nieujarzmione) i tym samym osłabiono wolę i możliwości narodu do walki o pełną niepodległość.
    No, cóż wymieniać by można jeszcze wiele skutków tego tragicznego zdarzenia, ale jedno jest pewne, ten samobójczy niepodległościowy zryw nie przybliżył nam wolności, ale definitywnie doprowadził do jej utraty. Po tej golgocie wielcy tego świata mogli spokojnie czekać na koniec wojny i powoli przymierzać się do podziału łupów.
    Negatywne skutki tego harakiri odczuwamy do dzisiaj i nie prędko wyleczymy tamte rany. Po wojnie już nawet nie starano się przywrócić stolicy dawnego wyglądu i charakteru. Na gruzach powstało brzydkie proletariackie miasto bez rodowitych warszawiaków.
    Dzisiaj dawną Warszawę możemy jedynie oglądać na starych obrazach Canaletta w drezdeńskiej galerii, a czeska Praga jest nadal złota i piękna. Aż żal gardło ściska!
    Gdy 1 sierpnia zawyją syreny stań i choć przez chwilę pomyśl o tych, którzy własne życie złożyli na ołtarzu wolności, o tych pięknych młodych dziewczynach, które nawet nie zdążyły doczekać pierwszej miłości, o tych bohaterskich dzieciach, którym odebrano dzieciństwo, o tych młodych chłopakach, którzy udowodnili, że są już prawdziwymi mężczyznami, a nie dane im było wybudować domu i założyć rodziny, o tej umęczonej, mordowanej i w końcu wygnanej ludności cywilnej i o tym mieście nieujarzmionym budowanym przez pokolenia i bestialsko zrównanym z ziemią. Nie wolno nam o nich zapomnieć, bo wówczas Bóg zapomni o Nas.
    Niech nigdy więcej Polacy nie dadzą wprowadzić się do kanału, z którego nie ma wyjścia (ostatnia bardzo wymowna scena z filmu „Kanał”).
  • @zawsze.d.u.c.h 21:09:38
    Trafnie ujęte.
  • Łysiak:"Było im ono na rękę"
    Tak? A co takiego, panie Łysiak Niemcy uzyskali, jakie profity?

    Z jakich dokumentów Łysiak te rewelacje czerpie?

    Pewnikiem z tej Łubianki co to mu się zdarzyło odwiedzić z pozwoleniem na fotografowanie wszystkiego co mu się tylko zamarzy.
  • @Panowiepoliczmygłosy 21:57:06
    Jak wtedy zostaliśmy poszczuci na niemca żebyśmy się odbili od pancernych dywizji tak teraz szczuję się nas nadal, na wszystkich, żebyśmy się tylko wykrwawili szybciej.

    Tylko spokój może nas uratować.
  • @Skanderbeg 12:20:41
    Przeczytaj na NE -Bloger Sek
    "Komunikat (sowieckiej) Radiostacji im. Kościuszki z 31 lipca 1944 roku."
    Masz Rację.! Trzeba było rozstrzelać Dowództwo i pozostawić tą uzbrojonąmłodzież na pastwęwkraczających sowietów. Bo niemcy już byli
    skończeni -trzeba było poczekać.
    Młodzież pozostawiona na pastwę,to mało trzeba było wszystkich pozostawić na pastwę sowietom ,tak jak zostawiono "Wyklętych" .
    Na Pastwę.
    Nie było by "Wyklętych" , nie było by pastwy i nie było by WSTYDU
    że zostawiono ich na Pastwę - właśnie sowietom.
    Może już Wszyscy siedzieli byśmy na magadanie czy Kamczatce i nie
    mądrzylibyśmy sięo Powstaniu.
    Masz jeszcze Lepsze Rozwiązanie: Robić Powstanie kiedy się Zwycięża.
    Jasne ! tylko Po co Robić wtedy Powstanie. Zwycięzać i koniec!
  • @sceptyk 12:19:07
    Pytanie Retoryczne, rozumiem
    Oczywiście że uczestniczyli .Czynnie i chętnie. Nawet do póżnego Gierka.
    Przykład?
    Blanka Kaczorowska.Ona sama już nie bardzo się orientowała(z powodu wieku) gdzie pracuje ; czy to Gestapo , UB czy już NKGB.
  • @Panowiepoliczmygłosy 21:57:06
    Z tego co czytam To GŁUPOTA!
    Komuniści tak tłumaczyli Powstanie , a Powstanie wybuchło zasadniczo nie przeciw Niemcom. Niemcy już wojnę Przegrały. Powstanie wybuchło
    aby Młodzieży i Polski nie pozostawić na Pastwę(tak ładnie ktoś to nazwał)
    wkraczającym sowietom! By nie powtórzyło się"współdziałanie " z Wilna.
    Przecież Polacy nie byli Głupkami! Nie liczyli na wygranie wojny z Niemcami.
    Liczyli na Wygranie Niepodległości ,wspólbnie z Aliantami.
    Alianci i Sojusznicy z NATO zostawili nas samotnie 10.kwietnia 2010r. bez
    "Patryjotów" i bez "Tarczy" tak jak podczas Powstania! Na Pastwę.!
    Tak jak My zostawiliśmy na Pastwę Naszych "Wyklętych" właśnie na Pastwę sowietom!


    A
  • @Łażący Łazarz 23:17:09
    tak bilans 200000 ofiar Powstania Warszawskiego jest nad wyraz pozytywny.
  • -------panowiepoliczmygłosy ------EPILOG !!!
    ----------PRZECZYTAJCIE go Polacy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 23:39:01
    Epilog - to będzie wtedy, jak nie wiedząc gdzie pójść , "polska mino" ....sama samiutka albo razem ...z tym Kino-DEKOWNIKIEM (tak się takich nazywało) epatującym liczbą ofiar Powstania Warszawskiego pójdziecie se ....(razem lub z osobna :) .....w-p*zdu !
  • @tfur-ja 23:48:00
    weź sobie karnet kup do muzeum powstania Warszawskiego i tam sobie siedź.
  • @tfur-ja 23:48:00
    Ciekawe ile to jeszcze potrwa jak każą nam przeprosić Niemcow Rusków i oczywiście... wiadomych, za tą Bzdurną Tragedię i który ziótek poleci pierwszy z przeprosinami. Sa na dobrej drodze..;p
  • @Andarian 17:37:45
    Nie wydaje Ci się, że sam sobie przeczysz? Powstanie było im na rękę w TYM momencie ale jednocześnie przeszkodziło im w kompletnym zniszczeniu 2-giej Armii Pancernej? Może jestem laikiem ale jest dla mnie niemal absurdalną niemiecka "zgoda" na powstanie gdy kilka/kilkanaście km na wschód operuje wroga armia pancerna, której działanie może odciąć wojska niemieckie w Prusach (a niemieckie dyw. pancerne właśnie rozpoczynają kontratak) lub doprowadzić do zajęcia Warszawy.

    A może, (jeśli popuścić wodze fantazji) Stalin był wściekły, że stracił koprus bo nie widział o planowanym powstaniu? Może gdyby Sowieci wiedzieli to Druga Armia nie pchała by się na północ (jak slusznie zauważyłeś w obliczu braku środków przeprawowych i miasta w rękach Niemców) tylko wykorzystując fakt powstania uderzyłaby na Pragę i utworzyłaby przyczółek z pomocą powstańców w Warszawie zamiast pod Warką?

    Apropo drugiej części Twojej wypowiedzi: Niemcy nie byli w stanie zniszczyć przyczólka magnuszewskiego, który powstał właśnie w pierwszych dniach sierpnia 50 km na południe od Warszawy. Jakie siły prawdopodobnie zostałyby użyte dodatkowo do próby jego likwidacji, gdyby nie zostały związane w Warszawie? Powstanie było nie na rękę Niemcom podwójnie.
  • @Łażący Łazarz 23:17:09
    Nalezy skończyć z Mitem Powstania , Kucia kos i Partyzantki w wyrąbanych lasach.
    "Powstanie Warszawskie " miało trwać 3 dni ,max.tydzień. Już "widziano"
    sowieckie czołgi w Radzyminie,Pomoc Aliancką, Międzylądowanie w Rosji,
    Spadochroniarzy Sosabowskiego i ZAOPATRZENIE- Zrzuty Broni i "Burzę"
    w całej Polsce , przecinającą drogi transportu ,łączności ,zaopatrzenia.
    Nabrano nas! Jesteśmy Narodem Dobrodusznym i Łatwowiernym.
    Uwierzyliśmy w UNIĘ Europejską ,NATO,Tarczę Antyrakietową i Patryjoty
    Wierzymy w "Orliki" , Brzozę Smoleńską i Kryzys Światowy oraz
    w parę Innych Zjawisk i Mamy Wiarę w Boga , że Nam Pomoże.
    Pozostaje więc usiąść i Modlić się !
    Tyle o Powstaniu Warszawskim . Oddajmy Chołd Poległym za tę Wiarę.
  • @Łażący Łazarz 23:17:09
    Łażący, bardzo pan jesteś niekulturalny. I to w dodatku na swych własnych łamach. U mnie na służbie to nikt nie przeklina, oduczyłem ich. Generalnie, można stwierdzić, że życie tam u was, przed koszarowymi zasiekami, zrobiło się bardzo brutalne i pełne chamstwa. Jeszcze tak będzie, zobaczysz pan, że wojsko stanie się ostatnią ostoją Kultury w narodzie.

    Wszystko to jednak nie zmienia faktu, że oczywiście masz pan rację. Łysiak cuś kręci. Artykułu w oryginale nie czytałem, bo płatny. Nie mieści nam się w garnizonowym budżecie. Ale z załączonego przez Pińskiego streszczenia wynika ewidentnie, że Łysiak racji mieć nie może, gdyż przeczy to podstawowym zasadom taktyki prowadzenia działań wojskowych. Rozpoczęcie powstania poza terenem miejskim oznacza bowiem koncentrację partyzantki. A właśnie rozproszenie partyzanów w terenie jest ich największą siła. Zgromadzonych łatwo otoczyć i wybić. Co innego w miećcie, tam zawsze można się ukryć. Zresztą nie było w Ojczyźnie naszej większego powstania, by sie w dużym mieście nie zaczęło. Styczniowe w Krakowie, Listopadowe we Wsiawie. Następne, te pod koniec lata, też zacznie się w stolicy, tyle mogę zdradzić.
    Łysiak, stary miłośnik militariów i posiadacz bodajże największej w kraju biblioteki zasobnej w pierwodruki klasyków taktyki wojskowej, nie może o tych podstawowych sprawach nie wiedzieć. Myślę, że podpłacili go. I nakazali, by deprecjonował nadchodzące Powstanie i odciągał ludzi od miasta, na marnunek i zatracenie. Oni już wiedzą, że siekiera do pnia jest przyłożona (btw, paliki do nadziewania umiłowanych przywódców pięknie mamy już naostrzone, sto milimetrów średnicy każdy i sporo sęków), i starają się mitygować nastroje i ludzi po pipidówach rozpraszać. Stąd też pan porucznik Szeremietiew wczoraj też o niemożliwości zrywu narodowego opowiadał i naród nasz, do boju gotowy, ogłupiał. Jakoś od paru dni wszyscy z tego samego klucza pieją. Ale na wiele się ten defetyzm nie zda, bo nasi ludzie też swoją robotę robią i uświadamiają i ducha w cywilach podtrzymują. Jutro z rana, z okazji rocznicy powstania, będziemy odnawiać po porannej Mszy święcenia broni i bagnetów, będzie sporo miejscowych z okolicznych wiosek. Też będą swoje żelazka święcić. Prawie każdy ma obrzyna i granaty w stodole schowane. Sporo też kałaszów po ludziach, ale z amunicją jest krucho. Co mogę, to rozdam ze swoich zapasów, ale po cichu nakazuję, by najlepiej używali kozików i noży kuchennych gdzie tylko się da. Strzały niech oczczędzają dla ostatniej potrzeby, a kozikiem demokratę też się da zaciukać i nawet przyjemność większa. Szkoda tylko, że Łysiak nie jest z nami, profesorska głowa by się przydała. No ale nic, i tak damy radę.
  • @konserwatystka 22:09:31
    Pani jest ślepa? Nie widzi Pani co zyskali Niemcy? Proszę wyjrzeć za okno.
    Ja wiem, że większość ludzi myśli co najwyżej na tydzień do przodu, ale przecież nie Pani.
    Nie zauważyła Pani jak co dzień po kawałku rozmontowują nam atrapę państwa sprowadzając do roli niewolników?
  • @LosHelios 00:02:29
    k.kino-man... Powstania Warszawskiego z DUŻEJ ZAWSZE ... jak Berrrlin! Kapisz DEKO*? Weż to se ....zapaiętaj raz-na-zawsze ....jak czerap hi .hi .tlerka a jak lubisz to Kanał se puszczj w swych kinnach..na okrągło , w końcu zrobił go super*star ryż-ser komuchom swym ...........i kucowym wysiłkiem...
  • @Panowiepoliczmygłosy 21:57:06
    Zdecydowanie coś innego.
    Być może mieliśmy nawet szansę na wariant fiński. Może z bazami radzieckimi, może z ograniczeniami.
    Powstanie było tylko częścią większej całości.
    Warto przypomnieć znaną kryminalistyczną zasadę - ten popełnił, kto odniósł korzyść.
  • @Torin 00:12:54
    // Ciekawe ile to jeszcze potrwa..... No na pewno, nie doczekają się "całusków". To nie ten Naród (lizo-dupów)
    -------------------------------------------------
    Napisałeś wspaniałą-fantastyczną-ostatnią notkę o systemie tego czaso-gówna , coraz więcej ludzi to tak widzi i rozumie. Niedługo zrozumieją i to, że na ten Kurwi-SYSTEM jest jedna rada ....: Czyli rozszerzać SYSTEM-Sferę BEZ Pieniądza. A taka sfera ....jest naturalną sferą życia CZŁOWIEKA.
  • zarządzenie o 100 tys. do budowania umocnień
    Apropo tych ewentualnych represji bo wciąz się na nie ludzie powołują.
    Obwieszczenie zostało olane i represji żadnych nie było.

    "Co prawda gubernator Fischer zamierzał w dniu następnym przeprowadzić pobór przymusowo jednak wyperswadował mu to generał Günther Rohr, który domagał się, aby niepokoju w mieście jeszcze bardziej nie potęgować.
    Tadeusz Sawicki, "Rozkaz zdławić powstanie".
  • A, ...Torin pozdrawiam Cię serdecznie !!!
    No idę spać - bo już nie wiem, kto jest za a kto "ma w POprzek".
    Ważne, że "Naczelnik.ł" walnął ....między oczy - Cenrtralnie-i-Silnie. A "muchy" niech se-m nawet os*ają ...i wzajemnie.

    Dobranoc
  • @Pan podporucznik 00:24:15
    Panie Podporuczniku, ilu mężczyzn w Pańskiej rodzinie będzie z Panem?

    Bo mnie gotów zabić własny brat gdy zobaczy, że będę chciał zburzyć jego piękny i spokojny świat.

    I nich Pan się przestanie martwić o żelazo gdy serc i rozumów nam brak.

    pozdrawiam Pana, i Pana Kaprala
  • @Łażący Łazarz 23:17:09 - NO NIE, STARRRY! TEGO SIĘ PO TOBIE NIE SPODZIEWAŁEM!
    Piszesz tak;
    "Panowie ENDECY, gdyby nie powstanie gnili byscie teraz w kazamatach Europejskiego Związku Sowieckiego więc nie pieprzcie o błędzie."
    Przecież MY WŁAŚNIE GNIJEMY. Cała Europa to jedne wielkie sowiecko-masońskie antychrześcijańskie kazamaty. Ja się dowiedziałem prawdy o Dorotheenstrasse i Martinie Gertichu w wieku 27-miu lat. Jakby nie było PW44 - dowiedziałbym się tego w szkole od nauczyciela historii w wieku lat 13-tu.
    Wiecie Wy w ogóle Łazarzu - co to Układ z Dorothenstrasse? Kto to był Martin Gertich? A widzicie! Nie wiecie! Dopiero się od nas dowiadujecie, bohaterskiej elity narodowo-demokratycznej, która się nie boi prawdy!
    Byście się wstydzili, Panie Kolego!
  • @Pan podporucznik 00:24:15 - E TAM, NIBY ŻEŚCIE MILITARYSTA POLSKIE, ALE SIĘ NA POWSTANIACH NIE ZNACIE?
    Ja Wam mówię - zameldujcie się u Generała Grudniewskiego i przeproście za to coście mi tu napisali. Podlizujecie się Rad-naczowi Łażącemu Łazarzowi w sposób niegodny polskiego mundurowego! Wstydźcie się! Tutaj trzeba intelektem błysnąć, a nie wazeliną!
    Toć rozproszenie i wzmocnienie rozproszonych grupek partyzanckich, zajęcie węzłów komunikacyjnych i poprzerywanie linii transportu i informacji wybitnie podnosi walor powstania i czyni go sensownym - bo paraliżuje okupacyjną armię! To jest ABC każdego powstania! Milionowa AK dobrze rozbrojona i atakująca poza miastami - zablokowała by Niemcy i umożliwiła wygraną Sowietów. Jednak lepiej by dla nas, Polaków było wybuchem powstania GROZIĆ, ale go nie dokonywać - chyba, żebyśmy od Sowietów byli wprzódy coś konkretnego uzyskali. Bo właśnie bez stopy zysku nie robi się przedsięwzięcia - jakbyście pilnie słuchali naszego generała Grudniewskiego na teneryfskich wojażach się wypowiadającego - to byście wiedzieli! Ja przecież dla Was te filmy TELEWIZJI NARODOWEJ kręce - żebyscie durni nie byli! Właśnie zdyscyplinowane STANIE Z BRONIĄ U NOGI w roku 1944-tym było jak najbardziej dla polskiego interesu narodowego korzystne. Powstanie na prowincjach wynagrodzone przez Sowiety dostępem do Warszawy dla legalnego rządu polskiego - owszem, to by nas urządzało. Problem się pojawił z rokiem 1926-tym - po masońskim zamachu stanu rząd londyński był a-narodowy, pro-WASP-owski i masoński. Masony chytre zastosowały chwyt z wystawieniem i skryciem się za postacią Premiera Generała Sikorskiego - żeby durnych gojów polskich do siebie przyzwyczaić, obłaskawić, udobruchać. Jak przyszło co do czego to go masony sprzątnęły jak tylko się to Stalinowi spodobało. No ale powiedzmy - że powrót tego rządu byśmy do Warszawy od Sowietów wycyganili - to by miało jakiś sens. Potem by nasi chłopcy z NSZ-etu masonów zeń wytrzepali, oddali Sowietom na zabawę do Łubianki - niechby boczków przypiekli skurwysynom. Na spokojnie, na zimno, ku większej chwale Bożej i Ojczyzny.
    Widzicie jak to się wszystko pięknie kupy trzyma i nie koliduje? Wy się musicie Panie Podporuczniku doszkolić, intensywne szkolenie w Polskich Drużynach Strzeleckich przejść, ryngraf oblec z Matką Boską, Pułkownik PDS Ludwik Wasiak musi wam musztrę zrobić, ja, major PDS - szkolenie medyczne, a Pułkownik PDS Jan Strzeżek zaprząc do rydwanu polityki narodowo-demokratycznej i chyżo pogonić, żebyście swoje winy odkupili.
    No - to się teraz pięknie odmeldujcie i napiszcie co mądrego do Łażącego Łazarza. Żeby miał poczucie co to jest Narodowa Siła Zbrojna. POLSKA siła zbrojna oczywiście, nie jakaś WASP-owska czy sowiecka, bertonowska albo gestapowska.
    + Amen!
    aMEN
  • @Eugeniusz Sendecki 02:27:54
    Panie Doktorze Majorze!

    Ilu mężczyzn w Pańskiej rodzinie pomogłoby Panu w działaniach zbrojnych?
    Ilu widzi taką potrzebę?

    pozrawiam
  • Powstania.
    Przeczytałem tekst i dyskusję. Ciekawe. Nasuwa się jedno pytanie. Jeśli nas, Polaków, podpuszczono w 1944 roku, a wiele na to wskazuje, to może "podpuszczano" nas wcześniej? Na przykład w 1830? Co? To ciekawy problem. Bardzo łatwo manipulować społeczeństwem, lub jego częścią, wówczas, gdy nie ma ono swego państwa - czyli władz których celem jest działanie na rzecz narodu i jego państwa. Gdy część społeczeństwa podlega innej władzy i akceptuje to, wtedy sytuacja jest inna. AKceptuje bowiem fakt podległości władzy zewnętrznej. Cofnijmy się do 1830 roku. Jest wówczas namiastka polskiej państwowości. Królestwo Polskie. Ma swą administrację, szkolnictwo, Sejm, prawo, ARMIĘ, skarb, walutę. Właściwie czego brakuje do niepodległości? WŁADZY PAŃSTWOWEJ. WŁASNEJ. NIEZALEŻNEJ. Władzą w KP jest car - jednoczesnie Król Polski. Tak, tak. Aleksander, a potem Mikołaj (w Rosji Mikołaj I - zwany Pałkinem). W noc listopadową 1830 gromada wyrostków i młodych oficerów, wywołuje "ruchawkę" przeciw władzy, wcześniej zawiązuje spisek. Cel - ZABIĆ carskiego namiestnika, Konstantego, wywołać powstanie - bo "inaczej pójdziemy, my Polacy, tłumić rewolucję" .... belgijską!!! A więc naprzód! Zabić namiestnika (Konstantego-brata carów ALeksandra I i Mikołaja I Romanowa) i walczyć!! Przeciw "ruchawce" występuje generalicja. Niektórzy z nich giną zabici przez podchorążych i spiskowców w Noc Listopadową. Odmiawiają przyłączenia się do powstania - a więc zdrajcy! Garnizon rosyjski z namiestnikiem Konstantym wycofuje się na wschód, armia Królestwa (32 000 wspaniałych żolnierzy dowodzonych przez oficerów napoleończyków) przechodzi na stronę podchorążych i spiskowców. Powstaje rząd narodowy, detronizujemy Romanowych, armia - powiększona, rusza w pole i walczy. Równoczesnie dyktator powstania, gen Chłopicki, prowadzi negocjace z carem, jak zakończyć "ruchawkę". (Zachowała się korespondencja w tej sprawie!!). Negocjacje kończą się niepowodzeniem. Na KrPol naszeruje ze wschodu armia feldmarsz Dybicza (ok 120 tys żołnierzy). Dochodzi do regularnych działań wojennych, podczas których zwycięstwo powstańców jest o krok. Europa (Francja, Anglia) z sympatią odnoszą się do powstania. Premier WB, Grey (szef wigów) otwarcie, niestety werbalnie, opowiada się po stronie Polaków. Ale znany jest jego list z IV 1831 w którym pisze, że jeśli "armia polska przejdze Bug, to rząd JKM poprze sprawę polską". To nie są spekulacje, sprawa polska wówczas w Europie była tak samo popularna na zachodzie, jak sprawa grecka. A pamiętajmy że tylko dzięki zachodowi, powstanie na ziemiach greckich od 1821 roku, przyniosło w 1830 niepodległość Grecji (obejmującej wówczas niewiele więcej terenu niż Peleponez). No i co się dzieje w 1831 na froncie polsko-rosyjskim? Armia KP odpiera z sukcesem w lutym ofensywę rosyjską, przechodzi do kontrnatarcia, odnosi szereg sukcesów (bierze 15000 jeńców), osacza eltę armii rosyjskiej (carską gwardię) pod Tykocinem w V 1831. Wynik ewentualnego starcia jest przesądzony. Stosunek sił: Polacy 45 tyś., Rosjanie 30 tys. Wystarczy wydać rozkaz ataku. Sztab opracowuje nawet jego plan! Generalny Kwatermistrz niesie kilkadziesiąt kart z tekstami rozkazów dla poszczególnych pułków i brygad polskich do Naczelnego Wodza (gen. Skrzyneckiego) i ...., TEN odmawia podpisania dokumentów!! Trzy dni trwają korowody, wreszcie jest akaceptacja, niestety w gorszej już sytuacji operacyjnej, ale nadal z szansami na zwycięstwo. Część nowych rozkazów podpisano, ale podpisania reszty Skrzynecki ODMAWIA ponownie. Armia polska się cofa na Warszawę, Rosjanie dopadają ją pod Ostrołęką - bitwa i porażka. Przez następne 4 miesiące walki trwają nadal, ale to już agonia powstania. Niedaleko Krakowa, wówczas niezależnego Wolnego Miasta, część armii polskiej przekracza granicę austriacką i kapituluje. Reszta armii przechodzi granicę pruską i składa broń. Klęska powstania!! Konsekwencje są niesłychanie doniosłe dla sprawy polskiej - wręcz katastrofalne. Kolejno w latach następnych likwidowana jest autonomia Królestwa Polskiego. Przepada ARMIA. Wprowadza się policję rosyjską, następuje uzależninie gospodarcze, kontrola administracji polskiej, potem jej likwidacja, wprowadza się w KP prawo rosyjskie, aparat urzędniczy, walutę, likwiduje polskie szkolnictwo itd. No i emigracja najbardziej wartościowego elementu! Ale PRÓCZ TEGO, administracja rosyjska na terenach zabużańskich, czyli na terenach II i III rozbioru, czyli poza KPol, likwiduje wszelkie struktury wytworzone (i kontrolowane) przez Polaków. Uderzenie idzie w szlachtę polską, mieszczan. Narzucony zostaje język rosyjski w szkolnictwie, itd itd. A przed 1830 procesy polonizacyjne na terenach zaburzańskich były dość silne, mimo nieistnienia państwa polskiego!!! Ńp. Żydzi asymilując się, polonizowali się, przechodzili na katolicyzm, a nie na prawosławie. Ciekawe nie? Po 1831 roku już nie. Powody oczywiste! A więc, broniąc rewolucji belgijskiej przegraliśmy swoje sprawy nad Wisłą. Jedna uwaga zasadnicza - ja nie kwestionuję i nie pomniejszam powstańczych wysiłków w latach 1830-31. Raczej przeciwnie. Uważam, że to wspaniałe miesiące walki za ŚWIĘTĄ SPRAWĘ, no ale, patrząc bez emocji, z politycznego punktu widzenia, czy efekty tej walki posunęły "świętą sprawę" do przodu czy też odwrotnie? Odpowiedź jest jasna.
    A teraz o nieprzyjemnych sprawach.
    Jeden z wybitnych historyków polskich, chyba prof. Skowronek, nieżyjący już, napisał, że niektórzy z oficerów armii polskiej z lat 1830-31, po upadku powstania, będąc na emigracji, dostawali jakieś pieniądze, nie wiadomo skąd. W każdym razie mogli żyć na dość wysokim poziomie. Sugerował, że z Petersburga. Dla niespecjalisty sprawa wygląda dość prosto. Żołnierze i młodsi oficerowie powstania to bohaterowie, generalicja...., nie chcę rzucać podejrzeń, ale ta forsa nie wiadomo skąd...., dziwne.
    No, koniec opowiadania o następstwach NOCY LISTOPADOWEJ.
    A może teraz o 1863 roku i powstaniu styczniowym? Nie, bo tekst jest już za długi. ALe może ktoś o tym napisze.
    I powracamy do roku 1944. AKowcy w Warszawie - to jakby belwederczycy. Generalicja ... , dała hasło do walki w niesłychanie niekorzystnej sytuacji, politycy.... nie chcę pisać. Może uważali że konieczna jest demonstracja, zdobycie stolicy Polski, że to da im w ręce jakieś atuty. Jeśli tak, to nie zdali egzaminu, bo chyba nie zdawali sobie sprawy z kim grają. Z Sowietami. Z bandyckim antyludzkim reżimem. A poparcia na zachodzie mieli mniej niż w 1830. A jakie konsekwencje PWarsz? Takie jak w 1830? Chyba zapłaciliśmy po 1944 więcej. Sto lat wcześniej nas nie eksterminowano, Nie narzucano absurdalnego systemu. Próbowano rusyfikować, ale bez większych sukcesów, Ale i teraz i wtedy pozostały groby. Najwalecznieszych. Przykre. Ale może taki już nasz los?
  • Łysiak to chłopski filozof...
    Wszystkie rozumy pozjadał i karierę zakończy podobnie jak L.Bubel i H.Pająk.
  • ŁYSIAK BREDZI PO MISTRZOWSKU ALE PRZYPADKOWO MA RACJĘ :))))
    Łysiak:
    "Niemcy mistrzowsko przygotowali się do powstania.
    Było im ono na rękę................
    Niemcy marzyli o tym, by nieuniknione powstanie wybuchło
    w Warszawie, a nie na rozległych terenach kontrolowanych
    przez partyzantów. ......"


    Łażący Łazarz:
    "....Oczywiście że Niemcom było na rękę
    Tak - strategicznie. Dzięki temu ponad pół kraju podbili im Alianci nie
    Sowieci. Ale wystarczy przeczytać Rozmowy z Katem Moczarskiego
    tam gdzie mowa o Powstaniu Warszawskim by zrozumieć, że taktycznie
    strasznie Szwabom skomplikowało życie. Związało część sił, postawiło
    kraj leśny w ogniu, przerwało szlaki komunikacyjne i zdezorganizowało
    telekomunikacyjne......"
    ================================================

    Otóż to !!! -

    Powstanie Warszawskie "było niemcom na rękę" - tak jak mundrolsko

    konkluduje Łysiak na podstawie swoich bredni - potwierdzając stare "prawo

    Sokratesa", że z nieprawdy może wyniknąć prawda :)))

    Ponieważ -

    politycznie, długofalowo Powstanie Warszawskie uratowało

    Europę Zachodnią w tym Niemcy Zachodnie przed czerwoną zarazą

    niezależnie od tego, że uratowało życie paru milionom niemców.


    Natomiast taktycznie skomplikowało im organizacyjnie front wschodni

    ale z kolei strategicznie uratowało ich na parę miesięcy poprzez zatrzymanie

    ofenzywy sowieckiej (durna, polityczna decyzja tępego sadysty Stalina).

    Szkoda tylko, że nie o 3 miesiące dłużej bo zaliczyliby w sierpniu 1945

    budowane na nich amerykańskie bomby atomowe :))

    co by być może uratowało Polskę, która by znalazła się w nowej

    amerykańskiej "atomowej" strefie wpływów.

    -----------------------------------------------------------
    PS

    Adam Witek:

    "....Powstanie Warszawskie ocaliło Europę przed sowiecką dominacją.
    Tragedia i heroizm Warszawy stały się tym wydarzeniem decyzyjnym,
    które zdefiniowało porządek powojennej Europy. Bez Powstania
    Warszawskiego nie byłoby muru berlińskiego i jego upadku. Nie
    byłoby planu Marshalla i boomu gospodarczego lat pięćdziesiątych

    w Europie Zachodniej. Nie byłoby fenomenu Brigitte Bardot i Beatlesów,
    nie powstałoby nawet komando Baader-Meinhof. Komunizm zapewne kiedyś
    by upadł, ale zważywszy jego większy potencjał względny, nastąpiłoby
    to pewnie dużo później, a zniszczenia społeczno-gospodarcze byłyby
    dla Europy przerażające. O tym, jak może wyglądać komunizm na nic

    nieznaczącym przylądku, pewne wyobrażenie daje sytuacja w Korei
    Północnej. I choć dzisiejszym mieszkańcom Europy trudno sobie wyobrazić
    głód, sieć obozów koncentracyjnych i stroje dyktowane przez jednego
    dyktatora mody, to ich obecną rzeczywistość od tego koszmaru oddzieliła
    bardzo cienka linia powstańczych barykad w sierpniu i wrześniu
    1944 roku w Warszawie.....
    ................
    Paradoksalnie ten polityczny punkt zwrotny, określający porządek
    powojenny, pozostaje poza świadomością większości ludzi, których
    warunki życia ukształtował.
    ................
    Wszystkich skutków swojej decyzji o podjęciu powstania w Warszawie
    decydenci Polski Podziemnej w krytycznym momencie nie byli w stanie
    przewidzieć, Nawe dziś ocena a posteriori nie jest kompletna.
    Ale jedno można powiedzieć z całą pewnością. Podejmując decyzję
    o wybuchu po wstania, przywódcy Armii Krajowej miel do wyboru dla

    siebie i swoich podwładnych: kulę w tył głowy w Katyńskim Lesie
    lub śmierć w walce. Wybrali to drugie i wybrali słusznie!
    A ponieważ nie była to tylko decyzja dowódców, tym ostatnim
    żyjącym uczestnikom powstania należy to przyznać."

    Patrz:
    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/22413,polityczne-nastepstwa-powstania-warszawskiego
  • @koniecPOLSKI 17:20:38
    Dziekuje za glos rozsadku !
  • all
    Ciężko się przyznać do tego że zostało się podpuszczonym, oj ciężko.
  • @LosHelios 08:53:39
    Jezusa podpuścili uczniowie żeby szedł do Jerozolimy...
  • @LosHelios 08:58:32
    Do puki życie jednego żołnierza będzie igraszką w rękach polityków i dowódców, dopóty nie będzie pokoju na ziemi.
  • @Szeregowy Kowalski 00:21:12
    Postaram się napisać dzisiaj tekst, w którym poruszę te kwestie.
  • @sceptyk 12:19:07
    Wyznawców i sympatyków czerwonej zarazy wcale nie ubywa co widać po wpisach, tych otwartych i tych zakamuflowanych pod udawaną troską o śmierć Warszawiaków, etc...! Mają znów kolejną okazję powyłazić jak karaluchy! I niby boleją, cierpią, zamartwiają się nad tragicznym losem Warszawy! Kolejna rocznica, więc odezwali się zaprzańcy; wyznawcy i sympatycy czerwonej zarazy POdważający sens Powstania Warszawskiego! Czy zdają sobie sprawę, że to do nich są skierowane i nadal aktualne te słowa!? Zapewne niejeden z potomków enkawudzisty, smiersza, ubeka, esbeka, sekretarza partii wygodnie zamieszkujący w małej i wielkiej zatoce świń, w alei róż, wygodnym apartamentowcu, Konstancinie czy otulinie Kampinosu ma świadomość, że to on jest adresatem tych słów! I to ich boli! Stąd tyle ich energii idzie na "żałobne" łkanie niby na losem umęczonej, zburzonej, zniszczonej Warszawy! To zaprzaństwo, to antypolskie qurewstwo wie, że te słowa także o nich, o potomkach tych z 44r. co to patrzyli jak dogorywa Warszawa! I co najgorsze maja swych akolitów; jednych tych nieświadomych, innych, drugich kupionych miską, pełna miską - żłobem różowo-czerwonego salonu i innych jeszcze wziętych strachem! Ci ostatni, to umoczeni za PRL we współpracę - to TW ! Nie tylko taki Szechter vel Michnik ma ich w garści! To on zna ich ponurą przeszłość, zna bo miesiącami bezkarnie buszował w archiwach bezpieki! To oni wszyscy razem i z osobna usiłują przez ponad ostatnie 34 lata kontynuować zohydzanie heroicznego czynu POWSTAŃCÓW WARSZAWSKICH! "... Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu zbydlęciałego pod twych rządów knutem..." pzdr
  • @sceptyk 12:19:07
    Polski żyd i Anglik uczą Polaków jak czcić swoich bohaterów. Hartman i Davies, wara wam od tego, jak podchodzimy do swojej historii. Rozumiem, że podskórnie Daviesowi przeszkadzają takie rocznice gdzie świętuje się rocznice powstań przeciw oprawcom, kolonialistom, zaborcom. W kalendarzu nie starczyłoby dat na upamiętnianie masakr przy tłumieniu powstań w różnych koloniach brytyjskich. Armia UK zabiła więcej cywili w masakrach niż wrogich im żołnierzy na frontach. Tak jak słońce nigdy nie zachodziło nad imperium brytyjskim, tak nigdy nie wysychała krew walczących przeciwko nim...tej żulii z GW-na z przyległościami nic nie odpowiada. Im nie odpowiada świętowanie Powstania Warszawskiego, ale też nie świętują naszych prawdziwych zwycięstw militarnych - których mamy wiele w naszej historii. MY mamy tylko święcić powstanie żydowskie w getcie, w którym zabito 16 Niemców a raniono 85. Tylko to - nic polskiego. Nic co jest związane z naszą dumą, chwałą, poczuciem godności. Oni chcieliby nas upodlić - i to robią, na każdym kroku. To oni z GW nam wciskają "polskie obozy". A my w zamian finansujemy działalność antypolskiego Instytutu Żydowskiego.
  • @tfur-ja 01:37:23
    :)
  • @Torin 13:24:25
    No-co Cie-m tak zdziwiło ;). Czy zawsze trzeba, oddać każde gófno i każdej muszce ? Przecie ujawnili się - wystarczy, no nie ?

    A co tu pomnie? Kula Lis 62 ...wyjaśnił wsi-m jak łopatą na rowie i jak zwykle celnie ..........
    a jak komu mało, to tu jest reszta istotna :http://leszek.zebrowski.nowyekran.pl/post/69950,komunisci-a-powstanie

    ...............................................
    Notka Twa świetna , sorrki nie miałem czasu przy-ko-mencić, nadrobię.
    Pozdrawiam
  • @karoljozef 17:50:30
    Radziecka chazaromongolska hołota wychowywana bez boga zwyczajni wszarze z zapleśniałych lepianek deptali naszą ziemię. Dziś rządzi nami tej hołoty drugie i trzecie pokolenie. Większego zła jak komunizm nie było i nie będzie chyba już nigdy, tak zakłamanego systemu.
  • @Łażący Łazarz 09:58:10
    Nie mogli fakt, ale pomijając fakt, że sowieci nie byli poinformowani o planie powstania czy wiadomośc o czołgach na przedpolach Pragi (które parły na północ), przechylająca szalę naprawdę nie mogła być oparta na solidniejszych podstawach? Przecież dowództwo chciało wyprzeć Niemców i przywitać wkraczających wkrótce potem sowietów jako gospodarze, nie zrobiło jednak nic by im to ułatwić. Mówię w tym momencie o konkretnej taktycznej sytuacji a nie o fakcie ułatwiania Armii Radzieckiej sytuacji poprzez dezorganizację zaplecza frontu po stronie niemieckiej.

    Co do "kazamatów EZS" to mimo, że Stalin marzył o komunistycznej Europie to pierwszy z brzegu fakt przeczy Twojej koncepcji. Stalin nie zamierzał łamać postanowień z Teheranu - nie zajął Grecji w 1944 ponieważ została ona włączona do brytyjskiej strefy wpływów. A mógł to zrobić z łatwością.

    Swoją drogą, analogia tragedii polskiego i greckiego podziemia jest nieodparta. O tym co się działo w Polsce dobrze wiemy, w Grecji zasadniczo lewicowa ELAS(ale początkowo nie jednoznacznie komunistyczna) która była wiodącą siłą zbrojną została zdradzona przez sowietów, rozbrojona przez Brytyjczyków, a następnie jej powstanie spacyfikowane przy użyciu odziałów liniowych i cięzkiego sprzętu. Po wojnie weterani ELAS "w nagrodę" za wieloletnią walkę przeciw nazistom byli prześladowani a wielu zostało zamordowanych, czasem bez sądu, często przez byłych kolaborantów.

    Tak więc wracając do meritum to nie postępy frontu decydowały o ówczesnej mapie Europy ale porozumienia polityczne. Podział wpływów był juz faktem. Dlaczego sowieci, mieli sie wykrwawiać na terenach, które później w myśl ustaleń mieli i tak opuścić? To była przyczyna zatrzymania frontu a nie PW. Dzięki temu alianci spotkali sie z grubsza w miejscach, które z grubsza miały być granicą stref okupacyjnych.
  • @tfur-ja 13:45:41
    Nieee, zdziwiony chyba nie jestem..
    Ale jaki sens kopać się z koniem.. pozatym zoba, ze już w wyszukiwarce nE z muchami pożenili nawet. Pewnie kwestia komercyjna, ale zawsze fakt...

    Takie komary np.. Niby ćpają człowieka i to bywa niefajne. Potrafią przeniesc malarie, ale to tez raczej nie u nas.. Wierszyk niczego sobie, fraszke, im poswięcono..
    No, ale takie muchy? Do czego to sie zlatuje wiadomo..
    Wiadomo, ze wylegarnia chorob wszelkich...
    Rozmnażają się błyskawicznie skazajac zywnosc i wode..
    Wiadomo, że sraja na portret jaśniepana bez szacunku żadnego..
    No i bzyczą nieustannie..
    A jak zmutuja w wersje tsetse? No, ale raczej nie. To specyfika poludnia bardziej. Nie te klimaty. Kongo, RPA, ameryka środkowa bardziej..
    U nas te najwieksze szkodniki to muchy końskie..

    Za pochwalę dziekuję:))
  • @koniecPOLSKI 17:31:52
    Jedyne na co mogę przystać to to, że Niemcy faktycznie byli zaskoczeni siłą Powstańców gdyż za sprawą wywiadu mogli sie orientować co do szczupłości środków (ilości broni) w ich posiadaniu. Informacje co do daty wybuchu były raczej poza zasięgiem. Alarm został ogloszony na 30 minut przed Godziną W. Wermacht zaczął grupować wojska pod koniec lipca bo po drugiej stronie szaleli sowieci, a na Pradze stał regularny Wermacht, a nie dlatego, że czekali na powstanie.
    Warszawa była do końca lipca miejscem, gdzie przetaczały sie niemieckie transporty kolejowe i wojska. Jeszcze 2 sierpnia dyw. Hermann Goering przemieszczająca się przez Wolę w strone Wisły została zaatakowana przez Powstańców.

    Co ma PW do NATO? Mamy sie obrazic na NATO bo alianci nas "sprzedali" Stalinowi? Zabrałeś głos żeby to właśnie powiedzieć/powtarzać?

    @Andarian
    Chętnie przeczytam.

    @Zbigniew-Grzymski
    Wątek entuzjazmu ludności to dla mnie w tym temacie wątek poboczny - twierdził Pan, że PW i tak by wybuchło, nawet mimo oporu dowództwa AK. Ja sie nie zgodziłem i zdanie podtrzymuję.
    Spontaniczna, masowa pomoc Powstańcom ze strony ludności cywilnej stolicy mogła pomóc "wstrząsnąć sumieniem świata", bo takie było główne zadanie PW. Zwolennicy przeprowadzenia powstania w Warszawie liczyli na to i sie nie zawiedli.
  • Lysiak bredzi, zupelnie jakby na zydokomunizm przeszedl.
    Jak bardzo Niemcom powstanie na reke bylo i dlatego do niego radosnie dopuscli, mowi himmler do lysiaka.
    PS. to jest prawdziwy coming out lysiaka.

    A tutaj himmler do lysiaka:

    Heinrich Himmler, d-a Armii Rezerwowej III Rzeszy, (21 wrzesnia’44-przemówienie do d-ców i komendantów szkół oficerskich:

    „Od pięciu tygodni toczymy walkę o Warszawę(...)Jest to najcięższa walka jaką prowadzilismy od początku wojny. Porównywalna jest tylko z walkami w Stalingradzie. Tak jest ciężka.” Dalej powoływał się na „walkę w Warszawie pod dowództwem Polaka Bora (...) której przykładem moglibysmy się sami podbudować i w tej postawie nieulegania nigdy, nawet w najcięższych warunkach i niezłomnej wiary w zwycięstwo powinnismy wychowywać naszą młodzież”.


    *** Jeszcze raz, co za bezsenowne pieprzenia lysiaka jezeli sie uwzgledni ile dywizji hietlerowcy niemcy w Polsce musieli trzymac, zeby zabezpieczyc drogi transportu, okolo 10.
  • Niemcy nie liczyli na Festung Warschau ani na obronę swoja na kierunku berlińskim decydującym o czasie trwania wojny
    Krakow, Lublin i łodz nie byly przez prawie pół roku na lini frontu zatrzymanego w Warszawie w celu przedłużenia wojny światowej
    Himmler i Hitler nie musiieli wydawać rozkazow i akcepotować plany zupelnej zagłady mieszkańców Warszawy
    .Warszawiacy bez powstania i kapitulacji na warunkach przywracających żołnierzom i ludności prawa wojenne zginęli by w najlepszym wypadku z głodu i zimna jak leningradczycy i to po zdominowaniu przez fgolksdojczów i funkcyjnych jak ludność gett. Wystarczyło "zarządzenie obronne" np ewakuacji zagłodzonej ludności pod dozorem Ukraińców, "etnicznych Litwinów" lub własowców w czasie 30 stopniowych mrozów do podwarszawskich miejscowości.
    http://telewidz.nowyekran.pl/post/69102,ludobojcze-zatrzymanie-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie
    Dzięki powstaniu folksdojcze i kolaboranci zdominowali jedynie pierwszy transport ludności warszawy do Gross Rozen co opisał w książce "Więzień III Pola" Feliks Siejwa a nie zdominowali ludności Warszawy przed zaglada z zimna i glodu lub w KL Warschau. podobnie jak Żydow węgierskich i z getta łodzkiego w Auschwitz w 1945r.
    Trudno jednak nie przyznać , że w dużym stopniu ich "racje" zdominowaly nasze pasożytniczo zniewolone elity z wieloletnich pasozytniczych selekcji i kreacji także w środowiskach kombatanckich,
    sjonistyczni kabotyni, nowohebrajczycy i zawstydzeni brakiem krzyża żelaznego u dziadka Tuska po Wehrmachcie niegy nie daruja Polakom powstania i świętego Pileckiego

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930